ZOLLINE

Kontakt z projektantem
Dodaj do ulubionych
OPINIE

Tworzenie biżuterii to moja pasja. Ponad 20 lat temu rozpocząłem moją przygodę z biżuterią. Dziś, gdy nawleczenie na sznurek różnego typu ozdób nazywane jest szumnie tworzeniem biżuterii, ja stanowczo protestuję. Powstanie chociażby kolczyków to proces złożony, wymagający wiedzy, umiejętności i praktyki o wiele większej niż połączenie sznurka i paru gotowych ozdób. Biżuterię ZOLLINE polecam Wam serdecznie, bo to ozdoby stworzone z sercem i dbałością o najmniejszy szczegół. Marcin Wesołowski

 
zolline-sklep.jpg

Wywiad z ZOLLINE

Skąd pomysł na stworzenie marki?
Pomysł narodził się w odpowiedzi na potrzeby coraz bardziej wymagających klientów zniesmaczonych zalewem nieestetycznie wykonanej biżuterii z Azji. Biżuteria jest moją pasją, a jubilerstwo wymagającym rzemiosłem dającym ogromną satysfakcję.
Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
Chciałem aby nazwa była delikatna, kobieca, a jednocześnie prosta. Zolline to "carte blanche", bez żadnych skojarzeń z nazwą geograficzną czy na przykład przymiotnikiem. Buduję obraz marki w oczach klientów od początku.
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?
Moja przygoda rozpoczęła się ponad 20 lat temu! Zacząłem tworzyć pierwsze bursztynowe wzory w garażu moich rodziców. Od tego czasu bardzo rozwinęła się moja działalność i między innymi powstała marka Zolline. Mogę śmiało o sobie mówić, iż dążenie do doskonałości wsparte ciężką pracą owocuje!
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
Największą? Kontakt z moimi odbiorcami i możliwość obserwowania jaką radość moja praca sprawia innym! Bardzo mnie cieszą wiadomości, listy od klientów, miłe telefony.  Jednak możliwość osobistego poznania, chwila spokojnej rozmowy, czasem wzruszeń (duża część moich produktów to pierścionki zaręczynowe i obrączki) daje mi niesamowitą energię do dalszej pracy.
Co jest Twoim największych hitem sprzedażowym?
Ciężko mi wskazać jednego faworyta. Furorę zrobił pierścionek "Juliette" z diamentami. Przedstawia kwiat poruszony przez podmuch wiatru. Dużą popularnością cieszą się również kolczyki "Me and Mea" czyli ptaszki wyrzeźbione ręcznie z masy perłowej.

zolline-kontakt.jpg

Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Najchętniej pracuję ze złotem, a jako doradca z zakresu diamentów oszlifowanych uwielbiam diamenty! Dbam o najwyższą jakość materiałów, często bardzo długo poszukuję dostawców/kontrahentów by mieć pewność, iż osoby, które noszą moje produkty otrzymały to, co najlepsze.
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu? Zaczyna się od mojego szkicownika. Następnie, projekt narysowany ręcznie lub jego fragmenty, przenoszony jest do specjalnego programu gdzie wyliczamy proporcje, odległości i inne niezbędne parametry. Kolejne kroki są różne w zależności od rodzaju produktu, ale wszystko zaczyna się od prototypu. Czasem wzór powstaje w tydzień, a czasem mój upór w dążeniu do doskonałości powoduje, że czas na powstanie nowego gotowego, modelu to nawet 3-4 tygodnie.
Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów?
Celebrowanie piękna, chwil i uczuć. Moje projekty to często obrączki ślubne i pierścionki zaręczynowe. Pomagają okazać miłość.
Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Niektóre projekty posiadają opcję wyboru materiału bazowego (np. koloru złota pomiędzy klasycznym żółtym, różowym czy białym), oraz na przykład wykończenia metalu.
Najbardziej nietypowe zamówienie?
Wszystkie zamówienia są dla mnie wyjątkowe.
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu... trudno wybrać jeden projekt, tym bardziej, że głowa pełna pomysłów i kolejne projekty powstają.
Na co klienci zwracają największą uwagę w oferowanych projektach?
Klienci najpierw zwracają uwagę na wyjątkowe wzory, a kolejnym aspektem jest precyzja i dbałość o najmniejsze szczegóły.
Kim jest odbiorca Twoich produktów?
Idealnym klientem jest osoba poszukująca piękna wokół siebie i chcąca się nim otaczać, doceniająca troskę o detale i jakość materiałów.
Czym zaskakują Cię klienci? Zaskakują mnie mężczyźni wybierający obrączki ślubne, bo ich najczęstszy wybór to wersja matowa z różowego złota.
Z drugiej strony im się nie dziwię, bo to tylko pierwsze skojarzenie z różem jest mylące. To bardzo męska obrączka.
Co jest Twoją codzienną inspiracją do pracy? Dzieła Matki Natury, styl boho chic, dekonstruktywizm. Zachwycają mnie wyjątkowe rośliny, kamienie naturalne, morskie stworzenia, pełne gracji ptactwo, lekkość i finezja. Uwielbiam obserwować faunę i florę podczas podróży. Obserwuję rodzącą się do życia naturę i czerpię z niej inspirację.
Gdzie poszukujesz inspiracji na najbliższy sezon/nowe kolekcje? Właściwie, nie poszukuję inspiracji, jestem szczęściarzem, bo to one znajdują mnie.
Jaki jest Twój styl na co dzień?
Uwielbiam czerń. Mam swoich ulubionych projektantów i noszę głównie ich wzory. Doceniam ich twórczość  w projektowanych ubiorach oraz jakość wykończenia.
3 rzeczy, których nie może zabraknąć w szafie... czarne spodnie, czarny t-shirt  i ... buty do biegania. Dzień w pracy zaczynam od... filiżanki mocnej, czarnej kawy.
Nie wyobrażam sobie pracy bez... energii od moich odbiorców. Świadomość, iż to co tworzę sprawia radość innym jest dla mnie niezwykłą motywacją do dalszej pracy.

ARCHIWUM
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER
bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek

Pakamera ® Copyright © 2005 - 2019 / e-mail :
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu