my-samsara-sklep.jpg

Wywiad z my samsara

Skąd pomysł na stworzenie marki?
Od dziecka lubiłam szyć,  gdy miałam 4 lata były to ubranka dla lalek, gdy byłam w szkole podstawowej to przerabiałam sukienki panieńskie mojej mamy, i chyba stąd właśnie to moje zamiłowanie do przerabiania jednych rzeczy w inne..Pamiętam, że zawsze lubiłam jeans i tak się złożyło, że gdy miałam 12 lat, dostałam od rodziny z Francji jeansowe ogrodniczki, i nosiłam jej bardzo długo, tylko z małymi przerwami na pranie i gdy nie dało się już ich połatać na pewnej części to uszyłam z nich torebkę z czerwoną podszewką.Gdy w wieku 42 lat zaczęłam chodzić na studia, to często w tej torebce nosiłam laptop, i drugie śniadanie, i właśnie na uczelni dużo osób mówiło mi, że mam fajną torebkę, a nawet dwie z tych osób sugerowały, ze powinnam założyć firmę i szyć takie torebki...Ja jednak nie byłam do tego pomysłu zbyt optymistycznie nastawiona na początku, bo myślałam sobie "jejku ile ja wymyślę takich torebek ", a przecież prowadzenie własnej firmy nie jest proste i do tego trzeba ogarnąć księgowość itp, ale ziarenko rzucone na podatną glebę  wciąż powoli dojrzewało w mojej głowie i po około 2 latach założyłam swoją firmę pod nazwą "my samsara" 

my-samsara-kontakt.jpg

Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
Na początku miałam inny pomysł na nazwę, a było to "Bags-just-jeans" bo chciałam szyć tylko torebki z jeansów, ale byłam na spotkaniu z osobą która zajmuję się doradzaniem początkującym przedsiębiorcom w AIP i ta osoba zasugerowała, że ta nazwa ogranicza mnie tylko do jeansu, a ja mogę w przyszłości chcieć szyć również inne rzeczy i z innych tkanin.Po długich rozmyślaniach przypomniało mi się , że mamy z moją przyjaciółką takie swoje powiedzonko, które mówiłyśmy sobie na pożegnanie i ono znaczyło dla nas dużo więcej niż nie martw się, będzie dobrze, to było jak zaklinanie pozytywnej przyszłości i wymazywanie z pamięci tego co nas martwi...to powiedzonko to oczywiście "samsara" , "my" dodałam, gdyż na początku moim założeniem było szycie pojedynczych sztuk, też po to aby kobiety pamiętały, że każda z nas jest inna i przez to wyjątkowa i to dobrze, że tak jest...Jednak w procesie produkcyjnym okazało się, że szycie każdej sztuki torebki innej jest bardzo pracochłonne czasowo, ale nie chcę rezygnować z tej idei, powoli wprowadzam modele torebek, które mogą być duplikowane i informację tą zamieszczam w opisie.
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
Największa radość to oczywiście już samo szycie, ale też lubię wymyślanie, szukanie nowych materiałów, i ten proces twórczy, który u mnie tak jakby rozwija się w trakcie szycia, a potem opinie od Pań, które piszą, że torebka na żywo dużo ładniejsza niż na zdjęciu, to już szczyt szczęścia !
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej? Dotychczas był to głownie jeans, potem łączyłam jeans z eko skórą, a dzisiaj szyję również torebki całe z eko skóry, i już testuję też torebki z alkantry...
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu? Jeśli chodzi o torebki jeansowe, to w zależności od tego jak atrakcyjne jeansy udaje mi się "upolować" ustalam fason, i dobieram do nich bawełnianą kolorową podszewkę. Przykładam do tego bardzo dużą wagę, nawet mam takie swoje powiedzonko, że dwie rzeczy muszą być tak dobrane aby razem były ładniejsze niż osobno. Te podszewki są dla mnie też dla tego ważne gdyż w torebkach które kiedyś sobie kupowałam zwykle były one uszyte z cienkiej, byle jakiej tkaniny i szybko się przecierały.
Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów? Jeśli chodzi o torebki jeansowe, to z natury jeansu jest to styl "na luzie" , szyję też torebki ze skóry ekologicznej i tu niektóre modele mogą być noszone również do eleganckich stylizacji.
Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja? Zdecydowana większość moich torebek to pojedyncze egzemplarze, zamówienia indywidualne według pomysłu klientek, a kiedyś też jednej Pani zrobiłam niespodziankę i w podszewce plecaka wszyłam nad kieszonką, którą widzi otwierając plecak napis : HEJ ELA 
Najbardziej nietypowe zamówienie? Dzisiaj napisał do mnie Pan, któremu około miesiąca temu szyłam "pacyfkę" ( to taki jakby płaski futerał na telefon zapinany na zamek i ze sznurkami do zawieszenia na szyji) i pytał czy uszyję rogatywkę wojskową, bo podobno wcześniej powiedział żonie, że ja to napewno będę umiała uszyć :)
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu...Oj jest ich wiele, ale nie dlatego, że z wiekiem pozbywam się skromności, myślę, że ta różnorodność, którą udaje mi się utrzymać jest godna chwalenia się przed całym światem, tym bardziej , że robię wszystko sama.
Na co klienci zwracają największą uwagę w oferowanych projektach? Dokładność, i zawsze staram się dodać coś szczególnego od siebie , taką małą niespodziankę :)
Kim jest odbiorca Twoich produktów? Określ idealnego klienta Myślę, że są to Panie które lubią siebie, mają już dosyć sieciówek, powtarzalości, szukają oryginalnych rzeczy, wiedzą czego chcą od życia i żyją tak jak chcą ....
Co jest Twoją codzienną inspiracją do pracy? Jak człowiek robi to co lubi to nie potrzebuje inspiracji, mnie nakręca już samo działanie, najlepiej szycie, bo odrazu widzę efekt mojej pracy i za każdym razem jestem zaskoczona :)
Gdzie poszukujesz inspiracji na najbliższy sezon/nowe kolekcje? Zwracam oczywiście uwagę na kolory jakie będą obowiązywały w danym sezonie, bo przecież torebki to dodatki, ważne ale jednak dodatki i zależy mi na tym by pasowały różnym Paniom do różnych stylizacji , ale nikim się nie inspiruję, choć muszę przyznać, że mój ulubiony styl to taki trochę Dolce Gabbana, czyli wszystkiego pełno, ale staram się pamiętać, że są Panie, które w swoich stylizacjach kierują się zasadą , że im prościej tym lepiej.
Nie wyobrażam sobie pracy bez...Maszyny do szycia, laptopa i dobrze działającego internetu !

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek