Wywiad z POOFY CAT

Skąd pomysł na stworzenie marki?
Pomysł powstania marki Poofy Cat pojawił się wraz z narodzinami naszej córki Lili. Chciałam jej sprawić kilka kontrastowych zabawek, ale większość mi się nie podobała, albo nie miała tego, czego szukałam. Pomyślałam więc, że sama stworzę takie, które nie tylko będą mi się podobać, ale też będą miały wszystkie elementy których szukałam czyli będą: bezpieczne, wspomagać rozwój mojego dziecka, higieniczne (zależało mi na możliwości uprania zabawek), dobrze uszyte i świetne jakościowo i będą po prostu ładne. Tak powstała seria SENSO - sensorek, pacynka i kontrastowa piłka Takane (a wkrótce także szeleścik i książki sensoryczne). Gdy pojawiły się kolki, zaczęłam kombinować z termoforami na boleści brzuszkowe. Jestem fanką zdrowego stylu życia i ekologii, także powstał termofor Ecotherm z pestkami wiśni. Potem pojawiła się potrzeba przytulanki. Stworzyłam więc serię prostych, miękkich przytulanek Plushee, które nadają się dla niemowlaków. Potem córeczka zaczęła odgrywać rolę "mamusi", zaprojektowałam więc laleczki, którymi mogła się opiekować - seria Lalalila. A potem, no właśnie, mogłabym tak wymieniać i wymieniać, bo nasze Dziecię cały czas rośnie i posiada coraz to nowe potrzeby. Teraz słucham także innych matek. Staram się wprowadzać nowości, które będą odpowiedzią również na ich potrzeby. Ale faktem jest, że nasze zabawki i akcesoria są odpowiedzią na "prawdziwe, życiowe" potrzeby dziecka i rodzica :)

Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
Jestem fanką kotów (mamy 3 w domu i gdyby nie rozsądek mojego męża pewnie skończyłabym jak Violetta Villas), także od początku wiedziałam, że nazwa i logo, a także produkty, które będziemy tworzyć, będą nawiązywały do tych pięknych stworzonek. Reszta była logicznym ciągiem - chciałam zabawki proste, miękkie i przyjemne w dotyku, a cóż jest bardziej miękkiego i przyjemnego w dotyku niż grubiutki puszysty kotek?!  hihihiih  - stąd Poofy Cat
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?
Początki nigdy nie są łatwe, ale wykonałam kilka rzeczy, umieściłam je w internecie i czekałam na reakcję. Ta przyszła dość szybko, była bardzo pozytywna i budująca więc bardzo mnie to zmotywowało do tworzenia kolejnych, i kolejnych projektów. Reakcja moich klientów nadal jest dla mnie najlepszą motywacją do poszukiwania coraz to lepszych rozwiązań :)
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
Radość sprawia wszystko poza płaceniem podatków :D A tak na serio to:
- możliwość realizacji swoich pomysłów,
- tworzenie rzeczy dokładnie takich, jakich potrzebuję: ja, dzieci lub inne mamy,
- pozytywne reakcje klientów, którzy piszą, że bardzo im się podobają nasze rzeczy
- ciągły rozwój i uczenie się nowych rzeczy (tak tak, jeszcze do niedawna nie wiedziałam co to deklaracja zgodności, jakie są przepisu unijne odnośnie zabawek, ani jakie certyfikaty powinna mieć bawełna :D)
- nieustanne wymyślanie "czegoś fajnego"
Co jest Twoim największym hitem sprzedażowym?
Kot - maskotka sensoryczna z serii SENSO. Jest świetną rozwojową zabawką, którą mogą kupić zarówno rodzice z myślą o swoim dziecku, ale także jest świetnym prezentem od rodziny i przyjaciół jako "ten prezent dla dziecka przy pierwszych odwiedzinach". Jest stosunkowo niedrogi, a nie spotkałam się jeszcze z dzieckiem, które by go nie polubiło! Wręcz przeciwnie - dostaję sporo wiadomości, że to ulubiona zabawka, która zaraz po pojawieniu się w zasięgu wzroku dziecka detronizuje wszystkie inne w okolicy. Nie trzeba daleko szukać - moja córeczka (beta tester sensorka) aż trzęsła rączkami tak bardzo chciała żebym go jej dała. Dziś ma prawie dwa lata, a nadal go uwielbia!
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Oczywiście im więcej natury tym lepiej! Wszystkie nasze zabawki wykonane są albo z bawełny albo z weluru bawełnianego. Oczywiście bardzo też dbam o to, aby wszystkie użyte przez nas materiały były certyfikowane i bezpieczne dla dzieci oraz higieniczne i wygodne w użytkowaniu dla rodziców.
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?
OOOOj! Każdy produkt powstaje inaczej... zaczyna się od pomysłu, który najczęściej spisuje w swoim żółtym notesie (tak, jestem fanką manualnych notatek hihi), potem chodzi mi ten pomysł po głowie i nie daje żyć, aż w końcu wynajdę trochę czasu żeby usiąść i sprawdzić "czy to się tak da zrobić". Jeśli się da to super! Jeśli nie, to zaczyna się kombinowanie... Potem szyję prototyp, wprowadzam zmiany, poprawki, potem kolejny prototyp, zmiany, poprawki.... i tak aż powstanie coś, co wywoła uśmiech na mojej twarzy :D
Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów?
Mają funkcję rozwojową, wspomagającą rodziców, lub mają być przytulanką. Wszystkie mają jedno wspólne przeznaczenie: mają wzbogacać życie dzieciaków, mają być ich przyjaciółmi od pierwszych chwil życia, mają tam być i wiernie czekać, słuchać o wszystkich lękach, boleściach, radościach i sukcesach, MAJĄ BYĆ DO KOCHANIA!
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu ...
Wszystkie! Ale w tej chwili przygotowuję dwie nowości, o których marzyłam i które planowałam odkąd urodziła się moja Lila. Także jak tylko ukończę te moje małe dzieła sztuki na pewno będę chciała je pokazać całemu światu.... ale póki co to na razie tajemnica :)   

CZYTAJ W MAGAZYNIE
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek