Ocena od 1 do 5 gwiazdek. Średnia ocen 5
zobacz więcej »


B****a
OPINIE mazuni
5/5
#1483161

Kolczyki od "Mazuni" są śliczne.Jestem zachwycona ich wspaniałą kolorystyką.Bardzo dziękuję Artystce za radość jaką sprawiła mi tą biżuterią oraz przesyłką lotem błyskawicy.
p*****r
OPINIE mazuni
5/5
#1810392

Świeżo po otrzymaniu kolejnej przesyłki od MAZUNI... do opinii zachęca mnie przede wszystkim wysoka jakość wykonania, sposób łączenia surowców oraz nowatorskie pomysły! Bravissimo M!
v****r
OPINIE mazuni
5/5
#1818030

Śliczna bransoletka! Nawet ładniejsza niż na zdjęciu!
a*****w
OPINIE mazuni
5/5
#1816003

Kolczyki są piękne! Bardzo dziękuję za błyskawiczną wysyłkę. Pozdrawiam!
p******o
OPINIE mazuni
5/5
#1812940

Błyskawiczna wysyłka, towar jak w opisie.
mazuni-sklep.jpg

Wywiad z mazuni

Skąd pomysł na stworzenie marki?
Kilka lat temu przycinając gałęzie na naszej starej gruszy zwróciłam uwagę na piękne przebarwienia drewna i pojawiła się myśl, że zrobię sobie z niego wisiorek z bursztynem. Trochę zajęło mi to czasu ale naszyjnik powstał i mam go do dnia dzisiejszego.  Zaczęłam sprawdzać usłojenie i przebarwienia w innych rodzajach drewna, czytać o sezonowaniu oraz jego zabezpieczaniu i eksperymentowałam. Każdy plasterek drewna mnie zachwycał i starałam się coś w nim zobaczyć, zresztą robię to do dziś bo natura maluje naprawdę pięknie. Jako, że mamy chatkę na wsi a przy niej rosną stare owocowe drzewa w których co jakiś czas trzeba przyciąć starą gałąź to swojego materiału do produkcji mam pod dostatkiem.
Skąd pomysł na połączenie drewna z minerałami?
Pewnego dnia zobaczyłam gitarę elektryczną, której stare pudło rezonansowe zostało odnowione w taki sposób, że miejsca pęknięć wypełniono inkrustacją z turkusu. No i pojawił się kolejny pomysł, żeby spróbować zrobić to samo w moim drewnie czyli gruszy, jabłoni i śliwie. Znowu nauka, czytanie i eksperymentowanie w jaki sposób to zrobić, jakie można wykorzystać minerały, jak szlifować, zabezpieczać przed wilgocią itd. I tak jest do dziś i cały czas zachwyca mnie każdy plasterek drewna, ciągle odkrywam coś nowego i cały czas pojawiają się nowe pomysły tylko doba za mało ma godzin.
Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
To może jest prozaiczne i nazwa powinna być łatwiejsza do zapamiętania dla klientów ale dla mnie ona wiele znaczy, ponieważ stworzona jest z pierwszych liter imion moich trzech córek - Ma - Marcelina, Zu - Zuzanna, Ni - Nina.
Co jest Twoim największych hitem sprzedażowym?
Spinki do mankietów z drewna oraz drewna inkrustowanego minerałami. Każda para to pojedynczy, unikatowy egzemplarz, tak jak różnią się plastry drewna, choć są z tej samej gałęzi. Również kolczyki ze zdrewniałych pędów róży inkrustowane minerałami wzbudzają zainteresowanie. 

mazuni-kontakt.jpg

Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Drewno, drewno i jeszcze raz drewno, minerały (turkus, malachit, serafinit, chryzokola i inne) oraz miedź i mosiądz.
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?
Dobrze sezonowana czyli wysuszona w odpowiednich warunkach gałąź jest piłowana ręcznie na plastry. Nie jest to robione maszynowo aby nie poszarpać kory i żeby nie było dużych rzezów na drewnie. Później wstępnie je szlifuję i dokładnie oglądam każdy plaster. Patrzę czy są jakieś ubytki (robota robaczków), gdzie drewno spróchniało, gdzie jest słabsze i już oczami wyobraźni widzę gdzie oraz jaka będzie inkrustacja i co z tego powstanie.
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu?
Właśnie powstaje. Odkryłam nowy rodzaj drewna, który zachwycił mnie tak bardzo, że moim achom i ochom nie ma końca. Drewno, które tak jest nasączone naturalną żywicą, że miejscami wygląda jak bursztyn. I ten zapach, choć jest dobrze wysuszone to cały czas pachnie lasem. Jest bardzo trudne w obróbce i w prawej ręce palce (nie mówiąc o paznokciach) mam już całkowicie zeszlifowane ale to nic, bo i tak powstają kolejne egzemplarze biżuterii z tego drewna.
Kim jest odbiorca Twoich produktów? Określ idealnego klienta
Wszyscy, którzy kochają drewno. Jeżeli ktoś nosi biżuterię z drewna to powinien ją lubić, kochać naturę. Wtedy ona zupełnie inaczej na tej osobie wygląda - jest naprawdę widoczna i zwracają na nią uwagę również inni.
Czym zaskakują Cię klienci?
Prośbą o zrobienie "takich samych spinek jak tych które zostały już sprzedane" lub "takie same kolczyki" co nie jest możliwe bo tak jak wspominałam, każdy egzemplarz mojej biżuterii to pojedynczy wzór, a każdy plaster drewna jest inny.
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
Tworzenie nowych wzorów i to, że każdy egzemplarz jest inny od tych które już powstały.
Gdzie poszukujesz inspiracji na najbliższy sezon/nowe kolekcje?
To przychodzi samo. Ciągle rozglądam się za nowym drewnem i poszukuję nowych minerałów, a szczęśliwe zbiegi okoliczności same mi podsuwają coś nowego. U mnie tylko zaświeca się w głowie lampka i przychodzi nowy pomysł.
Nie wyobrażam sobie pracy bez... drewna i minerałów oraz oczywiście ręcznej piły, papieru ściernego, moich niezliczonych wiertełek, klejów oraz mieszaniny wosków.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek