kufadesign-sklep.jpg

Wywiad z KUFAdesign

Skąd pomysł na stworzenie marki?
KASIA - Chcieliśmy połączyć rzeźbę z designem, czyli zaproponować sztukę w przystępnej cenie, jako dobrze zaprojektowany element wystroju wnętrz.
BARTEK - Wybór tematu wynika też z naszej miłości do psów i wrażliwości na ich los. Wierzymy, ze poprzez sztukę, jesteśmy w stanie pomagać bezdomnym zwierzakom, dlatego część ze sprzedaży naszych produktów przeznaczamy na organizację pracy przy projektach mających na celu wsparcie schronisk i fundacji. Na początek organizujemy cykl aukcji charytatywnych, na których można wylicytować nasze rzeźby pomalowane lub przerobione przez zapraszanych przez nas artystów. W ten sposób te 5% jesteśmy w stanie znacznie pomnożyć, a co najważniejsze, zaangażować też osoby trzecie w nagłaśnianie problemu, jakim jest chociażby bezdomność zwierzaków i w pomoc organizacjom zajmującym się na co dzień tym problemem.
KASIA - Jesteśmy dalecy od takiego jednorazowego wsparcia w postaci przekazania kasy i zapomnieniu o problemie. Chcemy wwiercić się w pamięć społeczeństwa na tyle, żeby świadomość potrzeby pomocy zwierzakom została w nich na dłużej.
Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
KASIA - Długo szukaliśmy nazwy naszego projektu. Jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek odlewów, główkowaliśmy wspólnie jaką nazwę przyjąć, żeby spiąć wszystkie nasze idee. Jak się okazało, rozwiązanie przyszło z czasem. Przy pierwszych próbach odlewania rzeźb, znajomi zapytali nas co robimy i próbując im to wytłumaczyć zwyczajnie powiedzieliśmy, że tworzymy pyski psów, czyli poprawnie w terminologii kynologicznej - kufy.
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?
KASIA - Ja ze sztuką i tworzeniem mam do czynienia praktycznie od dziecka. Wychowałam się w domu pełnym artystów. Moi rodzice otaczali się sztuką od zawsze i właśnie od nich chłonęłam pasję do tworzenia.
BARTEK - Ja natomiast od zawsze wykonywałem prace, które wymagały umiejętności manualnych. Więc szybko zdałem sobie sprawę, że po pierwsze, będę musiał opanować technikę odlewnictwa, a po drugie wiedziałem, że sprawi mi to przyjemność. Także moje początki wspominam jako czas pełen ekscytacji oraz czas wyzwania.
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
KASIA - Najważniejsze do samego początku było połączenie mojej pasji do rzeźbienia z miłością do zwierząt. To jest wartość, którą najbardziej cenię w naszej marce.
BARTEK - Zgodzę się z Kasią, bo widzę ile radości sprawia jej to połączenie pasji i miłości, zresztą ja mam podobnie. Do tego dodam, że fajnie jest uczyć się codziennie nowych rzeczy. Razem odpowiadamy za takie rzeczy jak marketing i promocja. Jak przypominamy sobie czasem pomysły, które chcieliśmy wdrażać rok temu, to aż sami się śmiejemy. Także fajne w prowadzeniu własnej marki jest to, że uczymy się cały czas i zdobywamy różnego rodzaju umiejętności.

kufadesign-kontakt.jpg

Co jest Twoim największych hitem sprzedażowym?
BARTEK - Bez wątpienia jest to bullterrier.
KASIA - Tak, póki co jest to bullterrier, ale mam wrażenie, że najlepszy pomysł na rzeźbę jeszcze przede mną. Na swoje KUFY czekają rasy, które same w sobie już wyglądają jak rzeźby, ale nie będę nic więcej zdradzała.
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
BARTEK - Od początku naszej działalności założyliśmy, że w procesie odlewania będziemy korzystać z najlepszych i najbardziej trwałych materiałów. Począwszy od najwyższej klasy profesjonalnych silikonów, po beton architektoniczny czy gips polimerowy.
KASIA - Chcemy aby nasz produkt był takim jaki sami chcielibyśmy otrzymać, dlatego założenie było proste, albo robimy wszystko dobrze, albo nie ma sensu zaczynać. Na szczęście oboje wyznajemy zasadę, że jak coś robić to na maksa.
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?
KASIA - Inspiracją do powstania nowego projektu są ciekawe rasy psów, którym staram się nadać oryginalne formy, zgodne z ich cechami fizycznymi i charakterami. Wszystko zaczyna się od szkicu. Kolejnym etapem jest rzeźba w glinie. Rzeźbię zazwyczaj na podstawie zdjęć. Ciężko byłoby znaleźć psiego modela, który wytrzyma w bezruchu kilka godzin. Dlatego przy każdej okazji kiedy spotykam psa, którego aktualnie rzeźbię, czy to u znajomych czy przypadkowych przechodniów, od razu zaczynam głaskać, czochrać, dotykać go, żeby jak najlepiej poznać jego anatomię. To później znacznie pomaga jeszcze lepiej spojrzeć na zdjęcie przy rzeźbieniu.
Następnie Bartek tworzy odlew gipsowy, w którym ja dopracowuję detale. Tak powstaje prototyp, z którego ściągamy silikonową formę. Potem moja rola ogranicza się do minimum. To Bartek odlewa wszystkie KUFY w betonie czy gipsie polimerowym.
BARTEK - Chciałbym, żeby Kasia wyrzeźbiła kiedyś kosmitę - ja jestem fanem "Z archiwum x" i już dawno prosiłem o KUFĘ, a raczej głowę kosmity. Czekam cierpliwie, może Kasia się kiedyś zgodzi :)
Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów?
KASIA - Nasz produkt jest połączeniem rzeźby z designem - jest portretem Twojego spa i zarazem oryginalnym elementem wystroju wnętrza.
BARTEK - Jest także stojakiem na okulary czy biżuterię, podpórką na książki. Wszystko zależy od wyobraźni klientów. U nas w domu służy jako wieszak na szelki psa.
Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja?
BARTEK - Mamy sporo zapytań o indywidualne zamówienia, ale musimy odmawiać. Raz, że nie bylibyśmy w stanie zrealizować wszystkich zapytań, dwa że nawet nie chcemy tego robić.
KASIA - Tak, sporo ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego ile czasu trwa rzeźbienie. Większość dziwi się, że może to trwać kilkadziesiąt godzin. Byłoby nieopłacalnym robić takie zamówienia, dlatego tworzymy jedną kufę danej rasy, według naszej wizji.
BARTEK - Przez to jesteśmy w stanie zaproponować cenę, która jest przystępna dla każdego i nie jest ceną z półki typowo rzeźbiarskiej. Za rzeźbę trzeba by było zapłacić kilka lub kilkanaście razy więcej, z czego dużo osób nawet nie zdaje sobie sprawy.
Najbardziej nietypowe zamówienie?
BARTEK - Najbardziej nietypowe zamówienie, a raczej zapytanie dostaliśmy przez messengera. Pewna Pani spytała, cytuję : "czy robimy złote KUFY?" Nie wiem czy chodziło jej o kolor czy materiał, nie odpisała nam do dzisiaj haha.
KASIA - Ale w przyszłości fajnie byłoby odlać swoją rzeźbę w jakimś szlachetniejszym materiale.
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu ...
KASIA - Póki co wersja RUSTY bullterriera! Choć mam w głowie jeszcze kilka innych pomysłów, które mogą przebić zardzewiałą KUFĘ.
BARTEK - Po statystykach, bo to ja głównie zaglądam w tabelki widzę, że naszym hitem sprzedażowym jest biały bullterrier, ale RUSTY bez wątpienia przebija go stylem.
Na co klienci zwracają największą uwagę w oferowanych projektach?
KASIA - Uważam, że klienci największą uwagę zwracają na detale, zresztą od początku traktujemy nasz projekt jakbyśmy sami byli jego nabywcami. Stąd od początku staramy się kłaść duży nacisk na detale, począwszy od realistycznego oddania anatomii psa, charakteru rasy, po podklejanie rzeźby filcem i zapakowanie w eleganckie drewniane pudełko.
BARTEK - Detale są czymś, co wyróżnia dobre projekty. Stąd taki nacisk na szczegóły z naszej strony. Jest kilka rzeczy, które klient odkrywa przy rozpakowywaniu, ale tego nie zdradzimy. Niech to pozostanie niespodzianką.
Kim jest odbiorca Twoich produktów? Określ idealnego klienta
KASIA - Odbiorcy naszych projektów to nie tylko miłośnicy psów. Trafiamy do osób ceniących sobie oryginalne i dobrze zaprojektowane przedmioty, szukających produktów, które tak jak sztuka, opierają się banalności, bylejakości, nietrwałości i są ponad czasowe.
BARTEK - Idealnym klientem jest osoba, która wie czego chce. Nieważne czy to tylko miłośnik psów, czy ktoś znający się na sztuce czy designie. W zasadzie każdy klient jest dobrym klientem. Dbamy o wszystkich tak samo :)
Czym zaskakują Cię klienci?
BARTEK - Ehhhh to temat rzeka, ale lepiej nie mówić o tych cięższych przypadkach.
KASIA - Poprosimy następne pytanie :)
Co jest Twoją/Waszą codzienną inspiracją do pracy?
KASIA - Tak jak wspominałam wcześniej, naszą codzienną inspiracją jest chęć połączenia rzeźby z designem nie idąc przy tym na żadne kompromisy. Działamy w obszarze designu, nie wystawiamy się w galeriach sztuki, jednak jakość rzeźbiarska jest dla nas najważniejsza.
BARTEK - Motywujące jest też to, że tworzymy coś naprawdę swojego i jesteśmy sami sobie szefami.
Fajnie jest wstać rano i czuć, że nie musimy, ale chcemy iść do pracowni.
Gdzie poszukujesz inspiracji na najbliższy sezon/nowe kolekcje?
KASIA - Poszukujemy inspiracji w psich mordkach, a ich piękno jest ponadczasowe.
BARTEK - Nasz instagram codziennie podsyła nam ciekawe inspiracje. Obserwujemy setki psów i właścicieli różnych ras, i można powiedzieć, że czasami inspiracje same do nas przychodzą w postaci ich postów.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek