KLAREKO

KLAREKO

(10+)
Kontakt z projektantem
Dodaj do ulubionych

O MARCE

Klareko to polska marka naturalnych środków czystości, która powstała z potrzeby bardziej świadomego podejścia do sprzątania i prania. Zamiast kierować się wyłącznie popularnymi hasłami marketingowymi, przyglądamy się składom produktów, ich przeznaczeniu, sposobowi stosowania oraz opakowaniom. Wierzymy, że czysty dom nie musi oznaczać całej szafki różnych preparatów. Dlatego tworzymy produkty, które odpowiadają na konkretne potrzeby i pomagają uprościć codzienne sprzątanie. W ofercie Klareko znajdziesz produkty do sprzątania kuchni, łazienki i innych domowych powierzchni, a także środki do prania i pielęgnacji tkanin. W Klareko ostrożnie podchodzimy do określeń takich jak „eko” czy „ekologiczny”. Nie twierdzimy, że nasze produkty nie mają żadnego wpływu na środowisko. Każdy produkt wymaga surowców, energii, opakowania i transportu. Zamiast składać ogólne deklaracje, wolimy mówić konkretnie o tym, co znajduje się w naszych produktach i jakie rozwiązania stosujemy. Naturalne składniki są dla nas ważnym elementem receptur, ale sama naturalność nie jest dla nas powodem do składania obietnic, których nie można jednoznacznie potwierdzić. Dlatego zachęcamy do czytania składów i informacji dotyczących konkretnego produktu' Chcemy nie tylko tworzyć środki czystości, ale również pomagać lepiej rozumieć produkty, których używamy na co dzień. Dlatego dzielimy się wiedzą o składach, praniu, sprzątaniu, opakowaniach i codziennych nawykach. Nie ma jednego idealnego sposobu na prowadzenie domu. Są za to wybory, które możemy podejmować bardziej świadomie. Jeśli szukasz naturalnych środków czystości do codziennego sprzątania i prania, zapraszamy do poznania oferty Klareko. Zapraszamy do naszej Manufaktury. Rozgośćcie się tu i poczujcie jak u siebie. Familia Klareko

Opinie KLAREKO

Profesjonalna obsługa, polecam.
MA
Magdalenaautomatyczna opinia
Super obsługa i jakość.
PA
Paulinaautomatyczna opinia
Bezproblemowe zakupy
Żanetaautomatyczna opinia
Wszystko w porządku, polecam
PA
Patrycjaautomatyczna opinia
Wszystko super
AG
Agataautomatyczna opinia

Wywiad z KLAREKO

Co było impulsem do stworzenia własnej marki?

KLAREKO powstało z potrzeby stworzenia czegoś, czego sami szukaliśmy. Produktów do sprzątania, które byłyby skuteczne, miały prosty i przemyślany skład, a przy tym dobrze wpisywały się w codzienne życie. Chcieliśmy pokazać, że środki czystości nie muszą być anonimowym produktem stojącym gdzieś pod zlewem. Mogą być świadomym wyborem, mieć swoją historię i być częścią filozofii domu, w którym chcemy żyć.

Jak długo trwały poszukiwania idealnej nazwy i dlaczego właśnie ta została wybrana?

Nazwa musiała być krótka, łatwa do zapamiętania i jednocześnie kojarzyć się z tym, co chcieliśmy przekazać. „KLAREKO" łączy w sobie skojarzenie z klarownością, prostotą i ekologią. Zależało nam, żeby już sama nazwa sugerowała podejście marki - bez zbędnego komplikowania i bez udawania czegoś, czym nie jesteśmy.
klareko-sklep.jpg

Co wyróżnia produkty KLAREKO na tle innych dostępnych na rynku?

Przede wszystkim podejście do tworzenia produktów. Nie chcemy dodawać czegoś tylko dlatego, że „tak się robi". Zależy nam na przemyślanych recepturach, skuteczności i jasnej komunikacji. To także polska marka i własna manufaktura. Za produktami stoją konkretni ludzie, ich wiedza, doświadczenie i codzienna praca. Bardzo ważne jest dla nas również ograniczanie niepotrzebnych opakowań i rozwijanie rozwiązań refill oraz zero waste.

Czy łatwo było odnaleźć się na rodzimym rynku z autorską marką?

Zdecydowanie nie było łatwo. Rynek środków czystości jest ogromny, a konkurencja bardzo silna. Na początku trzeba było nie tylko stworzyć dobry produkt, ale też przekonać ludzi, że warto dać szansę małej, polskiej marce. Dziś wiemy, że właśnie autentyczność i konsekwencja były jednymi z naszych największych atutów.

Czy pamiętasz pierwszego klienta lub pierwsze zamówienie? Jakie to było uczucie?

Pamiętamy przede wszystkim emocje. Pierwsze zamówienie było czymś więcej niż sprzedażą produktu - było potwierdzeniem, że ktoś obcy uwierzył w to, co stworzyliśmy. To mieszanka ogromnej radości, dumy i niedowierzania. Nagle coś, co do tej pory było naszym pomysłem, zaczęło żyć własnym życiem i trafiło do czyjegoś domu.

Co daje Ci największą satysfakcję w codziennym prowadzeniu marki?

Najbardziej cieszy nas moment, kiedy widzimy, że KLAREKO staje się dla ludzi czymś więcej niż kolejnym środkiem czystości. Kiedy klient wraca, poleca nas komuś bliskiemu albo pisze, że dzięki naszym produktom zmienił swoje podejście do sprzątania. To daje poczucie, że ta cała praca ma sens.

Czy zdarzyło Ci się stworzyć coś zupełnie „przypadkiem", a okazało się hitem?

Chyba najlepszym przykładem jest nasz Uniwersalnik. Od początku miał być po prostu produktem, który poradzi sobie z codziennym sprzątaniem różnych powierzchni. Tymczasem okazało się, że właśnie ta prostota i uniwersalność bardzo mocno trafiły do klientów. Do dziś jest jednym z produktów, z którymi KLAREKO jest najmocniej kojarzone.

Co najbardziej inspiruje Cię do działania?

Ludzie. Ich potrzeby, pytania, pomysły, a czasem nawet krytyczne uwagi. Inspiruje mnie też codzienność. To, jak naprawdę żyjemy, sprzątamy, robimy zakupy i jakich wyborów dokonujemy. Lubimy obserwować, czego ludziom brakuje, i zastanawiać się, czy możemy zrobić coś lepiej.

Po jakie tworzywa, surowce lub narzędzia sięgasz najczęściej w swojej pracy?

Najważniejsze są oczywiście surowce wykorzystywane w naszych recepturach, ale równie ważne są opakowania. Dużo uwagi poświęcamy temu, jak możemy ograniczać ilość odpadów i dawać opakowaniom drugie życie. Stąd między innymi nasze słoiki czy opakowania uzupełniające. Poza tym naszym codziennym „narzędziem" jest chyba przede wszystkim telefon – bo marka to dziś również rozmowy z klientami, media społecznościowe i mnóstwo pomysłów zapisywanych w biegu.

Jak wygląda Twój proces twórczy - bardziej improwizacja czy plan?

Zdecydowanie jedno i drugie. Lubimy planować, ale życie przy własnej marce bardzo szybko nauczyło nas, że trzeba być elastycznym. Pomysł może pojawić się podczas rozmowy z klientem, spaceru, zakupów czy zupełnie zwyczajnej sytuacji. Potem przychodzi etap planowania, testowania i dopracowywania. Najlepsze rzeczy często zaczynają się od spontanicznego „a co, gdyby…?".

Z jakiego projektu jesteś najbardziej dumna/y i dlaczego?

Jesteśmy dumni przede wszystkim z tego, że KLAREKO udało się zbudować jako markę z własnym charakterem. Nie chodzi o jeden produkt czy jedną kampanię. Bardziej o całą drogę - od pierwszego pomysłu i Uniwersalnika, przez kolejne produkty, rozwój manufaktury, opakowania refill i działania edukacyjne, aż po społeczność ludzi, którzy świadomie wybierają nasze produkty.

Gdybyś miał/a wskazać flagowy produkt marki KLAREKO – który by to był?

Bez wahania – Uniwersalnik. To właśnie od niego zaczęła się historia marki i do dziś jest produktem, który najlepiej oddaje naszą filozofię: ma być skutecznie, prosto i bez niepotrzebnego komplikowania. To taki produkt, który po prostu chce się mieć pod ręką.

Dla kogo tworzysz swoje produkty?

Dla ludzi, którzy chcą sprzątać skutecznie, ale jednocześnie chcą wiedzieć, czego używają w swoim domu. Nie określałabym ich jednym typem klienta. To mogą być rodziny z dziećmi, osoby mieszkające samotnie, młodzi ludzie urządzający swoje pierwsze mieszkanie czy osoby, które po prostu zaczęły bardziej świadomie patrzeć na codzienne wybory. Łączy ich ciekawość i potrzeba dokonywania lepszych, bardziej przemyślanych wyborów.

Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja?

KLAREKO nie jest marką opartą na klasycznej personalizacji produktów, ale bardzo mocno personalizujemy komunikację i podejście do klientów. Słuchamy ich potrzeb, reagujemy na pytania i szukamy rozwiązań, które odpowiadają na realne problemy. Dla mnie personalizacja zaczyna się właśnie od słuchania.

Czy masz twórcze dziwactwa, z których się śmiejesz?

Mamy chyba jedno podstawowe: potrafimy zobaczyć potencjalny pomysł na produkt albo komunikację praktycznie wszędzie. W zwykłej sytuacji, podczas zakupów czy rozmowy, nagle pojawia się myśl: „A może…?". Czasami bliscy już wiedzą, że niewinne pytanie może skończyć się kolejnym pomysłem dla marki.

Jaką emocję najczęściej próbujesz „przemycić" do swoich projektów?

Lekkość. Chcielibyśmy, żeby sprzątanie nie kojarzyło się wyłącznie z obowiązkiem, chemią i czymś, co trzeba jak najszybciej zrobić. Wierzymy, że nawet tak zwyczajna czynność może być prostsza, przyjemniejsza i bardziej świadoma.

Jak reagujesz na ciszę – inspiruje Cię czy męczy?

Cisza jest nam potrzebna, ale nie zawsze przychodzi łatwo. Przy prowadzeniu marki cały czas coś się dzieje – telefony, wiadomości, decyzje, nowe pomysły. Dlatego kiedy pojawia się cisza, staramy się jej nie zagłuszać. Właśnie wtedy często układają się w głowach rzeczy, na które wcześniej nie było przestrzeni.

Czy masz rytuał na „gorszy dzień w pracowni"?

Najlepszym sposobem jest chyba odpuszczenie na chwilę. Zamiast na siłę szukać rozwiązania, robimy krok w tył. Czasem wystarczy kawa, spacer, rozmowa z kimś z zespołu albo zwykła zmiana zajęcia. Z doświadczenia wiemy, że nie każdy problem trzeba rozwiązać natychmiast.

Co zmieniło się w Tobie od czasu, gdy zaczynałaś/eś swoją przygodę z marką?

Bardzo dużo. Przede wszystkim nauczyliśmy się cierpliwości i tego, że nie wszystko musi wydarzyć się od razu. Na początku człowiek chce zrobić wszystko perfekcyjnie i najlepiej natychmiast. Dziś wiemy, że marka rozwija się etapami, a błędy są częścią tej drogi. Nauczyliśmy się też bardziej ufać własnej intuicji.

Jakie masz plany lub marzenia związane z rozwojem marki KLAREKO?

Chcemy, żeby KLAREKO nadal rosło, ale nie za wszelką cenę. Marzymy o tym, żebyśmy pozostali marką bliską ludziom, autentyczną i świadomą tego, po co istniejemy. Chcemy rozwijać kolejne produkty, rozwiązania refill i działania edukacyjne. Bardzo zależy nam również na tym, żeby marka kojarzyła się nie tylko z dobrymi środkami czystości, ale z całą ideą bardziej świadomego podejścia do sprzątania i codziennych wyborów.

Jaką myśl, radę lub słowo otuchy przekazał(a)byś sobie z czasów, gdy wszystko dopiero się zaczynało?

Powiedzielibyśmy sobie: „Nie musisz od razu wiedzieć wszystkiego. Idź krok po kroku i ufaj temu, co tworzysz." Na początku bardzo łatwo porównywać się z większymi, bardziej doświadczonymi markami i zastanawiać się, czy damy radę. Dziś wiemy, że najważniejsza jest konsekwencja. Nie trzeba mieć od razu wielkiego planu na dziesięć lat. Czasem wystarczy zrobić dobrze kolejny krok.

Czytaj w Magazynie