Ocena od 1 do 5 gwiazdek. Średnia ocen 5
zobacz więcej »


agnieszkapaschke
OPINIE Ciepliki
5/5
#1952549

Serdecznie dziękuję za filiżankę - będzie pięknym prezentem dla mojej mamy, która je kolekcjonuje. Bardzo dziękuję!
ciepliki-9893.jpg

Wywiad z Ciepliki

Skąd pomysł na stworzenie marki?
Ciepliki nie powstałyby, gdyby nie narastająca tęsknota za twórczą pracą w domu i pragnienie stworzenia czegoś, co wywoła ciepłe uczucia u Odbiorców ? Coraz częściej zwracałam uwagę na to, co mówią o mnie – i do mnie! – przedmioty, jakich używam na co dzień. I po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że na rynku wciąż nie ma w 100% takich kubków, jakie mi się marzą, a moim zadaniem – i nowym celem w życiu – będzie stworzyć cały wachlarz takich optymistycznych kubków! Gdzieś głęboko w moim umyśle czekał też listeczkowy wzorek – który prawie 10 lat wcześniej namalowałam sobie na paznokciach. Tak bardzo mi się spodobał, że wiedziałam, że w przyszłości wykorzystam go do czegoś znacznie „większego” ?
Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
Nazwa koniecznie miała zawierać w sobie jakieś ciepełko ? Najpierw wymyśliłam „Ciepłe Słówka”, ale wiedziałam, że to jeszcze nie jest strzał w 10 -tkę, dopóki nie zaświtały mi w głowie CIEPLIKI !

ciepliki-6552.jpg

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?
Ciepliki swoje pierwsze kroki stawiały pod skrzydłami Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości, ale zachęcona ciepłym odzewem pierwszych Odbiorców, już po miesiącu złożyłam wniosek o dotację na założenie własnej działalności i w maju 2017 roku ostrożnie wypłynęłam na głębokie wody ? ale taki najwcześniejszy debiut Cieplików miał miejsce w grudniu 2016 roku -  to był spontaniczny zryw na tydzień przed bożonarodzeniowym kiermaszem, kiedy to "na łeb na szyję" zabrałam się do malowania pierwszych Cieplików - to wtedy powstały wszystkie najważniejsze Cieplikowe hasła ("Oczekuj dobrego", "Nie bój się", "Cieszmy się sobą", "Celebruj codzienność"...) 
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
 Serce mi rośnie, gdy dostaję od Was wiadomości, że Cieplik na żywo okazał się ładniejszy, niż na zdjęciu ? I gdy wracacie po kolejne Ciepliki! ? Ale też cieszy mnie po prostu Cieplikowa codzienność i wstawanie wcześnie rano z tą cudowną świadomością, że jeszcze caaały dzień przede mną na pracę, którą lubię! Koniec końców doba i tak zawsze okazuje się ZA KRÓTKA!
Co jest Twoim największym hitem sprzedażowym?
Cieplikowy Wzór Listeczkowy - bez dwóch zdań! Zwłaszcza listeczki ombre w różnych wersjach kolorystycznych.  A na drugim miejscu - kubki z górskim motywem, z którymi zresztą mocno się identyfikuję ;)
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Bardzo sobie cenię m.in. polską porcelanę marki Kristoff i Lubiana. Ale mam nadzieję, że zanim spadną ostatnie jesienne liście 2018 roku, pokażemy światu Cieplikową porcelanę własnej produkcji! Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?
Jeśli są to zwierzątka – często najpierw powstaje szkic na papierze. Ale wiele projektów powstaje też zupełnie spontanicznie ?
Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów? Ciepliki są przeznaczone do picia, głaskania i łagodzenia wszelkich napięć! Absolutnie nie powinny stać bezczynnie na półce w salonie – czują się wtedy sfrustrowane z powodu niewystarczającego wykorzystania ich terapeutycznego potencjału! :D
Na co klienci zwracają największą uwagę w oferowanych projektach? Najczęściej zamawiają własne dedykacje, imiona i daty otulone Cieplikowymi listeczkami.
Kim jest odbiorca Twoich produktów? Określ idealnego klienta To w zdecydowanej większości Panie - nieco młodsze lub starsze ode mnie i podobnie jak ja lubiące niecodzienne przedmioty codziennego użytku :) Ale też miło mi się robi, gdy Cieplika zamawiają Panowie - najczęściej dla swoich Partnerek lub Mam. W kontakcie przez Internet czasami trudno określić, jakiego rodzaju są to Odbiorcy - z niektórymi uzgadniamy szczegóły krótko i zwięźle, ale zdarzają się też tacy, z którymi wdaję się w długie rozmowy o wszystkim i o niczym -  i uwielbiam to! A najbardziej lubię te chwile podczas różnych kiermaszów, gdy obserwuję twarze przechodniów i gdy mijają nasze stoisko, zwalniają kroku, twarz rozjaśnia im uśmiech i na głos odczytują kolejne hasła na kubkach... A chwilę później już w najlepsze dyskutujemy o różnych rzeczach - nie tylko o Cieplikach. Bo jeśli jeszcze nie zauważyliście, to straszna ze mnie gaduła!
Czym zaskakują Cię klienci? Zdarzyło mi się malować Cieplika z wulgarnym napisem... Ale spokojnie, nie pochwaliłam się tym na Facebooku :D

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek