Wywiad z Yanowska

Skąd pomysł na stworzenie marki?
Jak w przypadku większości młodych marek pomysł narodził się w okresie mojej ciąży. To taki czas, gdy młoda i ambitna przyszła mama nie chce siedzieć bezczynnie. Zaczęło się od tekstyliów - kocyki, rożki, posciele dla najmlodszych. Jednak z czasem, a dokładnie z wiekiem mojej córki Julci, zapragnęłam czegoś więcej. Retro i vintage zawsze były bliskie mojemu sercu. Ponieważ większość z nas wyraża swój styl i osobowość poprzez mode, chciałam trochę tego mojego świata przemycić do mody dziecięcej. Ciężko mi było znaleźć wymarzone ubrania dla Julki. Tak bogaty rynek nie był jeszcze gotowy na taką modę. Wtedy to był jeszcze "styl babciny" i aż wstyd było ubierać tak swoje dziecko. Moda dziecięca kojarzona była przede wszystkim z różowym i niebieskim kolorami, często przejaskrawionyni. Chciałam pokazać, że tak nie musi być. Tak właśnie się zaczęło, to co kocham najbardziej. Moda. Retro ogrodniczki, w tym również dla dziewczynek, to nasz pierwszy i flagowy produkt. Później sukienki i kurtki. Wszystko w klasycznych krojach i co najważniejsze z naturalnych tkanin takich jak len, bawełna organiczna czy jedwab naturalny surowy. Brzmi bardzo ekskluzywnie i drogo. Ale tak nie jest! Retro i vintage to owszem, moda jeszcze dla odważnych. Nie każdy potrafi ubrać siebie czy swojego Malucha w taką odzież. Jednak z czasem coraz więcej Mam stawia właśnie na taki styl i takie tkaniny. Wszystko zaczęło się od dzieci. Teraz powoli startujemy z odzieżą dla kobiet zachowując przy tym nasze motto - ma być klasycznie i naturalnie!

Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
Projektanci kojarzeni są przede wszystkim ze swojego nazwiska. To jest najprostsza i najbardziej rozpoznawalna forma i przy tym niepowtarzalna. Nazwa powinna zapadać w pamięć! YANOWSKA ponieważ Janowska to ja, a wszystko wykonane jest u nas, w Polsce. 
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?
Ciąża to czas, kiedy jako przyszła młoda mama nie chciałam siedzieć w domu bezczynnie. Najpierw coś dla mojego maleństwa, a że wszystko wyglądało obiecująco, z nadzieją, że moje działania zaowocuja, po prostu zaczęłam projektować, szyć i tworzyć wszystko to, co miałam w głowie. 
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki YANOWSKA?
Możliwość realizacji swoich projektów dla siebie i przede wszystkim dla innych. I fakt, że się podoba i że klienci wracają.
Co jest Twoim największych hitem sprzedażowym?
Ogrodniczki pasiaki z serii BLUE i PINK STRIPES. Ogólnie odzież w paski. Ponieważ je kochamy!
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Tylko naturalnych. Len, bawełna organiczna i jedwab surowy naturalny. I koniecznie w paski!
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?
Projekt już mam w głowie. Wiem jaka tkanina i krój. Najpierw poszukuje odpowiedniej tkaniny. Później prosty rysunek na kartce papieru. I do dzieła! 
Gdzie poszukujesz inspiracji na najbliższy sezon/nowe kolekcje?
Instagram to najgłębsze i nieskonczone źródło inspiracji. 
Jaki jest Twój styl na co dzień? 
A jako może być? Retro i vintage. Moja miłość od zawsze.
Dzień w pracy zaczynam od … Obowiązkowo od kawy!

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek