Skąd pomysł na stworzenie marki?
Jestem artystką od zawsze. Już w dzieciństwie byłam bardzo kreatywna, a ponieważ umiem szyć dzięki mamie i babci, które mnie tego nauczyły- zapragnęłam dzielić się moimi uszytkami z innymi! Moje dzieci dorosły i byli już "tacy duzi", więc zyskałam czas na tworzenie tekstyliów nie tylko dla nich, ale także dla innych. Własna marka to spełnienie moich marzeń o projektowaniu i wyróżnianiu się w tłumie.
Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
Na początku mojej drogi szyciowej założyłam firmę pod inną nazwą, ale szukałam czegoś bardziej wyjątkowego. Zainspirowałam się wtedy moją sytuacją życiową i rodzinną. Dzieciaki podrosły i wreszcie jako mama mogłam nieco odetchnąć ( bo mam 2 córki i syna) i zająć się czymś w rodzaju dodatkowej pracy. "tacy duzi" powstało jakoś tak naturalnie i odzwierciedlało na tamten czas moją małą markę produktów dla nastolatków, bo od tego zaczynałam. Szyłam poduszki i narzuty oraz dekoracje do pokoi starszych dzieci zauważając, że na rynku mamy zbyt dużo pościeli, poduch i worków dla maluchów. Teraz moimi odbiorcami są głównie kobiety, ale nazwa została manifestując moje przywiązanie do początków i nadal podkreślając, że moi nastolatkowie rosną jak na drożdżach.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?
Zdecydowanie nie spontanicznie. Doświadczona już prowadzeniem firmy z branży tekstylnej, postanowiłam dać sobie drugą szansę. Dużo myślałam o wcześniej popełnionych błędach, minęło kilka lat i jestem! W imieniu swoim i "tacy duzi" chcę dawać innym radość z posiadania i użytkowania moich wyjątkowych worków.
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
Radość z każdego zamówienia a zwłaszcza z powrotu stałych klientów po nowe kosmetyczki i worki dla swoich bliskich.
Co jest Twoim największych hitem sprzedażowym?
Worek kosmetyczka "błękitne marzenie" z niebieskimi kosmosami i sznurkami z koralikami.
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Do produkcji kosmetyczek i plecaków używam głównie tkaniny wodoodpornej pikowanej i ze wzorem. Jednak od niedawna zaintrygował mnie upcycling i teraz chętnie wykorzystuję "stare" tkaniny zakupione na vinted.
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?
Zauroczenie wzorem tkaniny. Koncepcja i pomysł. Prasowanie i krojenie części. Szycie prototypu. Prucie i szycie. Poprawki. Kilka nieudanych egzemplarzy lub zupełnie odwrotnie - bez poprawek i gotowy worek lub gumka.
Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów?
Worki dedykuję na wszelkie podróże małe i duże. Ponadto kosmetyczki pełnią rolę pięknej ozdoby łazienki i jako organizery na kosmetyki doskonale mieszczą wiele żeli i szamponów zachowując przy tym porządek. Można też potraktować kosmetyczkę jako ekskluzywne opakowanie na inny prezent.
Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja?
Tak, tworzę na zamówienie i szyję z personalizowanych wzorów tkanin, aby mój worek był miłym i zaskakującym prezentem dla kogoś wyjątkowego.
Najbardziej nietypowe zamówienie?
Worek - plecak Maurice z bajki "Pingwiny z Madagaskaru"
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu...
Kosmetyczki z serii bajki mojego dzieciństwa "żwirek i muchomorek"
Na co klienci zwracają największą uwagę w oferowanych projektach?
Na rodzaj tkaniny i odpowiedni dobór wzoru.
Kim jest odbiorca Twoich produktów? Określ idealnego klienta
Mama. Marzycielka. Ceniąca trud rękodzieła. Dumna z posiadania produktu, który odzwierciedla jej duszę i zainteresowania a jednocześnie jest przy tym oryginalny i jedyny w swoim rodzaju. Osoba chcąca świadomie wydać więcej na produkty robione ręcznie z dbałością o każdy szczegól.
Czym zaskakują Cię klienci?
Świadomością wyższej ceny za handmade oraz szczerością w opiniach.
Co jest Twoją/Waszą codzienną inspiracją do pracy?
Myśl o tworzeniu nowych rzeczy. Radość i zadowolenie osoby obdarowanej moim produktem. Motywuje mnie zainteresowanie innych moją pracą oraz zapytania o indywidualne projekty. Traktuję je jak wyzwania. Są odskocznią od tych wzorów worków, które tak lubią moi klienci, ale których czasem szycie staje się rutyną i wtedy wkracza misja uszycia worka dla majsterkowicza, nastolatki lubiącej hello kity czy muzyka... Szukanie odpowiednich tkanin i ofertowanie zajmuje sporo czasu, ale potem gotowy produkt bardzo cieszy i napawa dumą.
Gdzie poszukujesz inspiracji na najbliższy sezon/nowe kolekcje?
Na vinted i w sklepach z tkaninami. Przyznam też, że oczarowana upcyclingiem zamierzam stworzyć coraz to większą kolekcję worków "bajki mojego dzieciństwa"
Jaki jest Twój styl na co dzień?
Mój styl? Zdecydowanie retro. Uwielbiam vintage, starocie, klasyczne tkaniny i wzory. Słucham jazzu, noszę "babcine" sukienki i mam pełno starych mebli i naczyń w domu.
3 rzeczy, których nie może zabraknąć w szafie...
biała bluzka, ołówkowa spódnica i jeansy z wysokim stanem.
Dzień w pracy zaczynam od...
śniadania z "moim człowiekiem na Ziemi", herbaty lub kawy zbożowej. Niekiedy zamiast dnia mam "nockę szyciową", gdzie nikt mi nie przeszkadza i mogę odprężyć się przy szumie maszyny do szycia...
Nie wyobrażam sobie pracy bez...
kawy zbożowej, bo zwykłej nie piję. Natchnienia. Musi być. Gdy mam zły dzień i nic mi się nie chce lub nic nie wychodzi - nie szyję. Zostawiam to, bo więcej nerwów jest przy poprawkach i pruciu niż szyciu nawet 10 tych samych worków. Dzień w pracowni zaczynam też od porządku na stanowisku pracy, aby nic mnie nie rozpraszało. Włączam ulubioną muzykę czyli Meloradio lub coś z jazzu i zaczynam szyć...