SHOF

Kontakt z projektantem
Dodaj do ulubionych

[SHOF] to marka, która ewoluowała wraz ze mną i teraz reprezentuje wszystko to co kocham: miłość do zwierząt (psie SHOFki), do porządku i organizacji, do planety (wszystkie użyte skóry pochodzą z opadów, wysyłki nie zawierają grama plastiku), do przewrotnych projektów (cycki) i do otaczania się ładnymi przedmiotami, po prostu.

 

OPINIE SHOF

a*****n
★★★★★

Szybka wysyłka, pięknie zapakowana. A sam portfel jest boski! Dziękuję ❤
g******o
★★★★★
automatyczna opinia

Bezproblemowe zakupy
g*****r
★★★★★
automatyczna opinia

dziękuję za transakcję
P*****k
★★★★★
automatyczna opinia

Polecam projektanta
k****u
★★★★★
automatyczna opinia

Polecam serdecznie
shof-sklep.jpg

Wywiad z SHOF

Skąd pomysł na stworzenie marki?
Studiowałam kostium teatralny, codziennie szyłam mniejsze i większe formy ubioru, w pewnym momencie miałam już przesyt, byłam zmęczona i przypuszczałam nawet, że nie lubię szyć. W tym czasie wybierałam się z koleżankami na skrzypka na dachu. Zostało mi 40 minut do wyjścia z domu, na tyle mało, że nie było sensu zaczynać nic dużego, ale sporo żeby zrobić cokolwek; jako, że był okres przedświąteczny postanowiłam uszyć kosmetyczkę dla mojej siostry pod choinkę. Kiedy uszyłam pierwszą, przepadłam. Okazało się, że ja jednak lubię szyć, ale małe formy. Szyjąc sobie radośnie dostałam telefon od koleżanki, że gdzie ja jestem i że ona już czeka pod operą... Na skrzypka nie poszłam, ale własną markę założyłam.
Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
Dwa dni intensywnie myślałam nad nazwą, która sugeruje chowanie, ale żeby była krótka i chwytliwa... Miałam już totalny mętlik w głowie gdy przypomniał mi się mój brat (ślązak z krwi i kości), który zawsze mówił mi "no weź to schof" no i żaróweczka zaświeciła.
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?
Mój pierwszy kontakt z klientem to były targi rękodzieła studentów Uniwersytetu Artystycznego, było to bardzo krótko po tym jak w ogóle zaczęłam szyć kosmetyczki, więc na targi pojechałam absolutnie nieprzygotowana. Asortyment miałam od sasa do lasa, położony na okropnym czarnym stole... Całe szczęście spotkałam się z bardzo pozytywnym odbiorem i sprzedałam... wszystko! Wtedy nabrałam wiatru w żagle i uwierzyłam, że to ma sens.

shof-kontakt.jpg

Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
Wyzwania. Kiedyś najbardziej się ich bałam, bo dzwonienie do hurtowni, szukanie ludzi do pracy czy wypisywanie faktur nie leżały w strefie mojego komfortu, ale dzisiaj widzę, że dzięki temu stałam się odważniejsza i w biznesie i w życiu prywatnym.
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Najczęściej i najchętniej wykorzystuję materiały z recyklingu. Psie SHOFki powstały ze skóry naturalnej z odpadów lokalnej firmy szyjącej tapicerki samochodowe, tą samą skórę wykorzystuję na metki. Kosmetyczki w dżunglę to dawna poszewka na poduszkę, która mnie urzekła. Nie zamierzam już zbaczać z tej drogi i wszystkie moje kolejne projekty napewno będą bazowały na materiałach z odzysku.
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?
Zawsze mam w głowie (i w planerze) mnóstwo pomysłów, daje im dojrzewać a potem wybieram ten, który w danym momencie najbardziej do mnie przemawia. Następnie zaczyna się szkicowanie, projektowanie no i najważniejsze-prototypowanie. Prototypów zwykle powstaje mnóstwo, bo jak wpadam w twórczy szał to nie spocznę póki nie spróbuję wszystkich możliwych opcji. Jak już wydaje mi się, że odkryłam Ameryke to chowam na 2/3 dni prototyp żeby później spojrzeć na niego świeżym okiem. Jak wszystko gra to pozostaje odszyć w wyjściowym materiale, dobrać dodatki (zamki, napy itp.) i wprowadzać w życie.
Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów? SHOFki powstały na wszystkie nasze drobne potrzebności, żeby zebrać muł z dna torebki i go uporządkować.
Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja? Tak (i szczerze je uwielbiam), polega to na tym, że ktoś wysyła mi jakąś materię, którą kocha, ale nie ma na nią pomysłu (bluzeczka z dzieciństwa czy pidżama po dziadku) a ja szyję z niej kosmetyczkę, zabezpieczoną z wierzchu przeźroczystą folią. Te zamówienia dają mi największą radość, bo stoją za nimi wspaniałe historie i wrażliwi ludzie.
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu... skórzane SHOFki na psie ciastka i woreczki. Jestem ich stałą użytkowniczką i naprawdę uwielbiam ten projekt.
Co jest Twoją codzienną inspiracją do pracy? Chęć rozwoju, chcę być codziennie lepszym człowiekiem, obywatelem Ziemi, lepszą szefową.
Gdzie poszukujesz inspiracji na najbliższy sezon? W głowie, w potrzebach swoich i moich klientów. Nie sugeruję się modą, ale wyciągam z niej to co mi pasuje.
Jaki jest Twój styl na co dzień? Zaskakująco dobrze wyglądające połączenie francuskiej elegancji, rockowego pazura, wzorów jak z firanki babci i... minializmu. Najważniejsze żeby było wygodnie, wyrosłam już z katowania się na rzecz mody.
3 rzeczy, których nie może zabraknąć w szafie... bluzek w paski; sukienki doskoanałej, u mnie luźna szmizjerka w kolorowe warzlarze; ciepłych, za dużych swetrów.
Dzień w pracy zaczynam od... przejrzenia listy powinności stworzonej dzień wcześniej. Wtedy układam sobie w głowie plan działania no i działam. Kiedy jest dzień, że wszystko idzie mi jak krew z nosa to nie katuje się, ustalam limit czasowy, np. 3 godziny na pracę w tym dniu a potem nagradzam rzucaniem patykami psu.
Nie wyobrażam sobie pracy bez... bez pasji, bez kontaktu z ludźmi, którego wbrew pozorom we własnej marce prowadzonej z domu mam bardzo dużo, bez planera, kalendarza i telefonu z internetem...

CZYTAJ W MAGAZYNIE
kolekcje
ARCHIWUM
bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek

FacebookInstagramPinterest
Pakamera ® Copyright © 2005 - 2020
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu