Kamaryd

Kamaryd

Kontakt z projektantem
Dodaj do ulubionych
Opinie

O MARCE

Kamaryd powstała z prostoty - z chęci oczyszczenia codzienności z tego co zbędne, a pozostawienie tego co ważne. Marka rezonuje z kobietami wrażliwymi na estetykę. Cechą charakterystyczną autorskich projektów jest równowaga między prostą formą i organicznością. Biżuterię tworzę ręcznie, zgodnie z prawidłami sztuki złotniczej i jubilerskiej. Pomysły powstają w małej warszawskiej pracowni, gdzie często słychać stuk młotka i syk palnika. Projekty realizowane są pod hasłem projektowania odpowiedzialnego. Każdy gram metalu jest przetapiany i ponownie wykorzystywany.

Opinie Kamaryd

Wszystkie opinie są potwierdzone zakupem
Adriana Pierścionek jest przepiękny!!!! Szybka wysyłka, bardzo dobry kontakt, jestem zachwycona.
Alicja Nausznica śliczna, przesyłka, pięknie zapakowana, dotarła błyskawicznie. Dziękuję.
Małgorzata Świetne kolczyki. Są oryginalne i zaskakująco leciutkie - nie ciągną ucha. Bardzo dobrze komponują się z każdą fryzurą. Pięknie zapakowane i błyskawicznie wysłane. Są dobrym wyborem i dla siebie i jako prezent.
Agnieszka Przepiękny pierścionek, jestem również urzeczona zapakowaniem przesyłki, coś pięknego! Pani Karolino jest Pani urzekająca❤️! Serdecznie dziękuję.
Agnieszka Pięknie zpakowane cudeńko 🤩
Dorota Piękny pierścionek, świetne wykonanie.
Agnieszka Kolia jest przepiękna. Minimalistyczna, ale wyrafinowana. Widać, że to nie seryjny naszyjnik, a rzecz wysmakowana i wykonana ręcznie, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Serdecznie polecam i przedmiot i twórczynię:)
Małgorzata Wszystko ok!
automatyczna opinia
zgłoś naruszenie
Dmytro Świetna jakość, polecam!
automatyczna opinia
zgłoś naruszenie
Joanna Dziękuję za transakcję
automatyczna opinia
zgłoś naruszenie

Wywiad z Kamaryd

interviewsample.jpg

Jak powstała nazwa firmy Kamaryd? Co było inspiracją?

Kamaryd składa się z pierwszych sylab mojego imienia i nazwiska - Karolina Majewska-Rydel. Przy tak osobistym podejściu do marki i wizji biżuterii nie mogło być inaczej.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?

Biżuterię tworzyłam już od najmłodszych lat dzięki moim Rodzicom, którzy zamawiali pierwsze koraliki i kamienie dla mnie. Od tamtej pory powoli zmierzałam w kierunku projektowania biżuterii - od dostania się do liceum plastycznego, aż po studia na łódzkiej ASP na katedrze projektowania biżuterii. To były jedne z najbardziej rozwijających lat pod względem wyrobienia estetyki, poznania warsztatu i wspaniałych kontaktów z innymi studentami i wykładowcami. Zawsze gdzieś w tyle głowy było marzenie o swojej marce, a teraz powoli się spełnia. Jednak na laurach nie spoczęłam, wciąż uczę się i doskonalę umiejętności, które zdobyłam. A z tego co wiem, jest to proces, który nigdy się nie kończy i w tym tkwi jego największy urok. interviewsample.jpg

Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?

Radość w oczach zadowolonej klientki!
Prowadzenie marki to proces, który wymaga wielu godzin przemyśleń, planowania i konsekwentnej realizacji celów, więc tym bardziej kiedy widzę, że moje wysiłki przynoszą efekty, to nie pozostaje nic innego jak się cieszyć.

Co jest Twoim największych hitem sprzedażowym?

Zdecydowanie pierścionki sprężynki - LINIA No. 1.! Są minimalistyczne w wyrazie i bardzo wygodne dzięki temu, że ściśle przylegają do palca. Można je nosić solo jak i miksować ze sobą.

Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?

Niezmiennie od lat jestem zauroczona charakterystyką metali - srebra, mosiądzu, miedzi. Ich miękkość, plastyczność, a innym razem twardość, sprężystość jest bardzo poetycka. Są to materiały kapryśne, ale przy odpowiednim nastawieniu i wiedzy jak się z nimi obchodzić, można wspólnie z nimi wiele zdziałać. Najbardziej absorbującym dla mnie procesem jest etap eksperymentów z metalem - jego barwienie, wyginanie, topienie, łączenie.

Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?

Najczęściej inspiruje mnie przypadkowo znaleziony przedmiot, zaobserwowana struktura, jakiś kolor, błysk - wtedy w głowie pojawia się obraz jak mógłby wyglądać dany projekt. Czasem jeszcze rozrysowuję to co przyszło mi do głowy w kilku wariantach i zastanawiam się, która opcja wygląda najlepiej. Uwielbiam te luźne przemyślenia. Jest w nich dużo otwartości na eksperyment i przypadek. Następnie przechodzę do tworzenia prób w metalu. Często są one niedoskonałe, nieudane i odkładane do szuflady. Czasem zdarzy się, że jakaś cecha metalu warunkuje dalsze poszukiwania i weryfikuje początkowe pomysły. Prototypy często są przeze mnie noszone, by weryfikować czy dany projekt jest wygodny, czy nadal potrzebuje dopasowania i zmian. Po wszelkich wprowadzonych istotnych zmianach produkt jest gotowy i czeka na zdjęcia oraz odpowiednią osobę.

Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja?

Chętnie podejmuję się zamówień indywidualnych. Często są one sporym wyzwaniem technologicznym, a dzięki temu przynoszą dużo satysfakcji. Bardzo lubię etap opracowywania szczegółów projektu oraz kontakt z klientem. Co dwie głowy to nie jedna!

Na co klienci zwracają największą uwagę w oferowanych projektach?

Na niespotkane przez nich jeszcze podejście do designu biżuterii. Staram się by biżuteria przede wszystkim cieszyła, była wygodna i trwała, a do tego by projekt przetrwał jak najdłużej próbę czasu i nie zestarzał się. Klientki często są bardzo ciekawe jak wygląda praca na warsztacie. Obserwuję zwrot w stronę doceniania pracy rąk ludzkich i ogromnie mnie to cieszy. Dla klientek często jest ważna osoba oraz historia, która stoi za ich biżuterią.

Czym zaskakują Cię klienci?

Klientki zaskakują mnie często większym entuzjazmem i zachwytem do biżuterii mojego autorstwa niż bym się spodziewała.

Co jest Twoją/Waszą codzienną inspiracją do pracy?

Tworzenie biżuterii daje mi przede wszystkim poczucie niezależności - artystycznej oraz finansowej. Od zawsze byłam dość upartą osobą, dlatego bardzo cenię sobie chodzenie własnymi ścieżkami, realizowanie i słuchanie siebie. Pozytywnego kopa dostaję także gdy eksperymentuję z materiałem. Okiełznanie metali bywa prawdziwym wyzwaniem, ale też dużą frajdą. Złotnictwo to zabawa, która uczy pokory, cierpliwości i tego, że warto czekać na efekty, nawet gdy nie przychodzą szybko. Moją osobistą motywacją są również ciepłe słowa klientek i ich zadowolenie.

Nie wyobrażam sobie pracy bez...

Muzyki, skupienia oraz ciepłej zielonej herbaty.