Co było impulsem do stworzenia własnej marki?
Impulsem był moment, w którym pasja do domowych wypieków zderzyła się z brakiem odpowiedniej oprawy. Pamiętam tę frustrację, gdy niosąc gorącą tartę na spotkanie z bliskimi, musiałam wybierać między nieporęczną formą parzącą dłonie a mało estetyczną torbą, która zupełnie nie pasowała do serca, jakie włożyłam w pieczenie. Zrozumiałam wtedy, że moment celebracji zaczyna się już w drodze – że te nasze małe arcydzieła, ciasta i tary, zasługują na „wielkie wejście". NATURA ATELIER zrodziło się z pragnienia, by nadać codziennym gestom styl i grację. Pierwszym projektem była torba na ciasto, która stała się fundamentem naszej misji: tworzenia rzeczy pięknych, funkcjonalnych i wykonanych z głębokim szacunkiem do planety. Chciałam, aby moje produkty nie tylko ułatwiały życie, ale stały się barwnym elementem budowania ciepłych wspomnień.
Jak długo trwały poszukiwania idealnej nazwy i dlaczego właśnie ta została wybrana?
Mówiąc szczerze, ta nazwa była w głowie od bardzo długiego czasu, potem tylko została przelana na papier i sformalizowana.
Co wyróżnia produkty NATURA ATELIER na tle innych dostępnych na rynku?
Przede wszystkim fakt, że oferujemy rozwiązania, których do tej pory próżno było szukać na polskim rynku. NATURA ATELIER powstała z potrzeby wypełnienia luki – stworzyliśmy produkty niszowe, które łączą rzemieślniczą jakość z bardzo konkretną funkcjonalnością, jak choćby nasze eleganckie torby na ciasta i tary czy specjalistyczne akcesoria tekstylne. Wyróżnia nas bezkompromisowe podejście do estetyki i etyki. Nie idziemy na skróty. Nasze projekty, jak np. torby na wypieki, to nowość w Polsce – łączymy w nich grację z wygodą, pozwalając na stylowe celebrowanie pasji do gotowania i pieczenia. Jesteśmy wierni filozofii slow fashion – każdy produkt powstaje w Polsce, w zakładzie z certyfikatem SMETA, co gwarantuje najwyższe standardy etyczne. Używamy wyłącznie bawełny z certyfikatem OEKO-TEX i ekologicznych farb wodnych, dzięki czemu nasze wzory są nie tylko piękne i nasycone energią, ale też bezpieczne dla zdrowia i środowiska. W NATURA ATELIER nie tworzymy zwykłych przedmiotów użytkowych. Tworzymy barwne akcesoria, które mają duszę i charakter, stając się częścią domowych historii i codziennych rytuałów naszych klientek.
Czy łatwo było odnaleźć się na rodzimym rynku z autorską marką?
Wejście na rynek z autorskim projektem zawsze jest wyzwaniem, ale w przypadku NATURA ATELIER szybko okazało się, że polski rynek był gotowy na nasze propozycje. Z ogromną satysfakcją obserwujemy, jak duży jest popyt na produkty, które łączą rzemiosło z nowoczesnym designem. Nasze projekty fantastycznie rezonują z paniami domu, dla których estetyka i sposób prezentacji mają kluczowe znaczenie. Widzimy, że polskie klientki coraz częściej szukają przedmiotów „z duszą", które dopełnią ich pasję do pieczenia, gotowania czy przyjmowania gości. Świadomość, że domowe ciasto czy starannie przygotowane danie zasługuje na oprawę najwyższej jakości, jest bardzo silna. Okazało się, że polskie domy czekały na te barwne, eleganckie i funkcjonalne dodatki. Fakt, że nasze torby stają się częścią ich celebracji, jest dla mnie najlepszym dowodem na to, że odnalezienie się na rodzimym rynku było naturalną odpowiedzią na realne potrzeby nowoczesnych estetek.
Czy pamiętasz pierwszego klienta lub pierwsze zamówienie? Jakie to było uczucie?
Oczywiście, moją pierwszą oddaną klientką jest niania naszych synów. Okazuje ogromne wsparcie w tym, co robię, i bardzo nam kibicuje.
Co daje Ci największą satysfakcję w codziennym prowadzeniu marki?
Największą radość sprawia mi świadomość, że moje projekty stają się częścią najważniejszych, intymnych chwil w domach naszych klientek. Satysfakcja płynąca z faktu, że to właśnie w torbie NATURA ATELIER ktoś niesie swoje popisowe ciasto na rodzinne przyjęcie, a nasze barwne lniane dodatki zdobią stół podczas wspólnych posiłków, jest nie do opisania.
Czy zdarzyło Ci się stworzyć coś zupełnie „przypadkiem", a okazało się hitem?
O tym porozmawiamy, gdy minie troszkę więcej czasu.
Co najbardziej inspiruje Cię do działania?
Inspiracją są barwy, spostrzeganie piękna w otoczeniu, natura oraz dbałość o detale. Projektowanie z pasją, chęć tworzenia niepowtarzalnych produktów i pragnienie wyróżnienia się na tle masowych ofert są silnymi motywatorami.
Po jakie tworzywa, surowce lub narzędzia sięgasz najczęściej w swojej pracy?
Zdecydowanie bawełnę i naturalne dodatki.
Jak wygląda Twój proces twórczy – bardziej improwizacja czy plan?
To są dni i noce spędzone na obmyślaniu, jak coś powinno wyglądać. Najlepiej proces twórczy wychodzi przy uprawianiu sportu albo zaraz po.
Z jakiego projektu jesteś najbardziej dumna/y i dlaczego?
Zdecydowanie są to torby na ciasto. Są cudownie dopracowane, funkcjonalne i przede wszystkim śliczne.
Gdybyś miał/a wskazać flagowy produkt marki NATURA ATELIER – który by to był?
Torby na ciasta.
Dla kogo tworzysz swoje produkty?
Tworzę dla osób, które wierzą, że diabeł tkwi w szczegółach, a codzienność zasługuje na wyjątkową oprawę. Moimi klientami są nowoczesne estetki i esteci, którzy z pasją dbają o atmosferę swoich wnętrz i celebrują każdą chwilę spędzoną z bliskimi. Projektuję dla osób, które kochają obdarowywać innych – nie tylko prezentami, ale też swoim czasem, domowym wypiekiem czy pięknie nakrytym stołem. Moje produkty są dedykowane tym, którzy szukają jakości i unikalności, chcą otaczać się przedmiotami z duszą i cenią polskie rzemiosło. Czy jest to pasjonatka pieczenia niosąca tartę na przyjęcie, czy osoba szukająca niebanalnych lnianych dodatków do salonu. Tworzę dla każdego, kto chce, aby przedmioty użytkowe były jednocześnie małymi dziełami sztuki, które wnoszą kolor i radość do codziennych rytuałów.
Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja?
Niestety nie.
Czy masz twórcze dziwactwa, z których się śmiejesz?
Raczej nie.
Jaką emocję najczęściej próbujesz „przemycić" do swoich projektów?
Zachwyt oraz poczucie ulgi, że w końcu Twój problem jest rozwiązany.
Jak reagujesz na ciszę – inspiruje Cię czy męczy?
Zdecydowanie inspiruje.
Czy masz rytuał na „gorszy dzień w pracowni"?
Zdecydowanie drzemka i spacer – kolejność nie ma znaczenia.
Co zmieniło się w Tobie od czasu, gdy zaczynałaś/eś swoją przygodę z marką?
Przede wszystkim zyskałam ogromną pewność co do drogi, którą wybrałam. Na początku NATURA ATELIER było odpowiedzią na moją osobistą potrzebę estetyczną, ale z czasem – dzięki tysiącom rozmów z klientkami – zrozumiałam, że moja wizja „pięknej codzienności" jest potrzebna wielu innym kobietom. Nauczyłam się bezkompromisowości w kwestii jakości. Dziś znacznie lepiej rozumiem, że autorska marka to nie tylko projektowanie wzorów, ale przede wszystkim odpowiedzialność – za produkt, za planetę i za emocje, jakie dostarczam. Stałam się bardziej uważna na detale i proces produkcji. Kiedyś patrzyłam na torbę na ciasto jak na gadżet. Dziś widzę w niej narzędzie do budowania relacji i celebracji chwil. Prowadzenie marki nauczyło mnie, że warto ufać własnej intuicji i tworzyć rzeczy niszowe – bo kiedy robisz coś z autentycznej pasji, rynek to wyczuwa i odpowiada z ogromnym entuzjazmem.
Jakie masz plany lub marzenia związane z rozwojem marki NATURA ATELIER?
Utrzymam to w sekrecie, żeby samej sobie nie zrobić jinxa. :)
Jaką myśl, radę lub słowo otuchy przekazał(a)byś sobie z czasów, gdy wszystko dopiero się zaczynało?
Wydaje mi się, że przekazałabym całusa dla męża i siebie. Mieliśmy tyle w sobie dobrej energii i motywacji, że nie potrzebowaliśmy niczego ani nikogo więcej, by ruszać naprzód – tylko siebie.