Wywiad z Katarzyna Radzka

Skąd pomysł na stworzenie marki?
Stało się to nieco przypadkiem. Początkowo rysowałam dla rodziny i znajomych, potem samoistnie pojawili się ludzie, którzy pisali z prośbą o portrety albo kupowali rysunki już gotowe. Wracali, zachęcali kolejnych i tak to się rozkręciło nieco poza mną. Czasem klienci przysyłają zdjęcia rysunków już oprawionych i wiszących na ścianach ich domów. Kurczę, ale to cieszy!
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
Samo tworzenie jest radością, fajne są również maile typu "pani Kasiu, ależ pani rysunek ożywił moje mieszkanie! Na żywo jest jeszcze piękniejszy!". Cieszą takie słowa jak diasi. Bardzo dużo wymagam od siebie, więc gdy jakiś rysunek "nie idzie" podczas tworzenia, to wywalam i zaczynam od nowa, bo muszę czuć, że to, co wysyłam w świat, jest po prostu najlepsze.  Nie wciskam kitu i mam wrażenie, że ludzie to czują.
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Suche pastele, akryle, węgiel, ołówek, akwarele. Eksperymentuję z różnymi farbami, technikami i narzędziami ale podstawowa baza zostaje niezmienna od lat.

Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów?
Bardzo oczywiste - moje rysunki mają ożywić twoje mieszkanie, sprawić, że uśmiechniesz się patrząc na nie. Często są źródłem ciekawych emocji.
Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja?
Tak, tworzę portrety na zamówienie na podstawie zdjęć. Bardzo cieszy pozytywny feedback - klienci często do mnie wracają i zamawiają kolejne rysunki. Portrety swoje, męża, żony, dzieci, teściów...
Najbardziej nietypowe zamówienie marki Katarzyna Radzka?
Portret Madonny, bo miał być to prezent dla fana tej piosenkarki.
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu ...
To taki rysunek, który jeszcze nie powstał. Jestem dumna z tego, co już zrobiłam, jednak wierzę, że najlepsze pomysły wciąż przede mną. Lubię szukać, bawić się nowymi formami, staram się nie dreptać w miejscu. Jakiś czas temu zgłosił się do mnie Unicef z prośbą o projekt kartki. Sam fakt, że tak ważna firma wyłowiła mnie w internecie, jest dla mnie bardzo inspirującym doświadczeniem. Kartka przeszła weryfikację i została wyprodukowana. Jednak nie chcę mówić, że osiągnęłam już wszystko. Wciąż szukam i to jest piękne.
Na co klienci zwracają największą uwagę w oferowanych projektach?
Na barwy. W przypadku portretów - na spojrzenie, które "wędruje" za patrzącym.
Co jest Twoją codzienną inspiracją do pracy?
Ciekawość i uważność. Lubię słuchać ludzi, lubię patrzeć, lubię szukać czegoś nowego. Inspiracją może być wszystko - od snu po dowcip opowiedziany przy ognisku:)
Jaki jest Twój styl na co dzień? 
Ktoś kiedyś powiedział, że moje prace są tak charakterystyczne, że spokojnie odgadłby wśród setek różnych rysunków, które są moje, a które nie, mimo że ten styl ewoluuje (i to mnie bardzo cieszy). Tworzę przy pomocy pasteli suchych, węgla, akryli malowanych szerokim pędzlem, a z natury rzeczy są to narzędzia nieprecyzyjne, wybrane z rozmysłem i celowo. Zatem swój styl nazwałabym "niedocomilimetryzmem":)
3 rzeczy, których nie może zabraknąć w szafie ... Perfum, cygańskiej kiecki, świec.
Dzień w pracy zaczynam od … Pogłaskania kota, przekleństwa, że tak wcześnie muszę wstać oraz kubka z kawą.
Nie wyobrażam sobie pracy bez … Muzyki. Bardzo lubię bluesa, soul, R&B, jazz. Muzyka jest dla mnie czymś bardzo ważnym, nie tylko jako tło do pracy.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek