HOHO

Kontakt z projektantem
Dodaj do ulubionych
OPINIE

Szukasz wyjątkowych butów, prawda? Świetnie! Należysz zatem dokładnie do tej grupy klientek, dla których szyjemy. Buty marki HOHO powstają bowiem dla kobiet stylowych, lubiących mocno zaakcentować swój zindywidualizowany design i posiadających duży apetyt na nietuzinkowe rozwiązania. Jesteś w dobrym miejscu! Nasze buty powstają w małych zakładach, a za każdą z par stoi zawodowiec, polski rzemieślnik, pasjonat, mistrz. Ręcznie wykonane buty HOHO produkowane są w krótkich seriach, by były niepowtarzalne. W HOHO tworzymy wzory, łączymy faktury, bawimy się kolorami. Zależy nam, by kobiety w naszych butach czuły się wyjątkowo i oryginalnie. HOHO powstało, by rozpieszczać. Wizjonerką marki jest kobieta silna, niezależna, z nieustającą potrzebą szukania interesujących rozwiązań. Swoją pasję przekuła w projekt HOHO – z nadmiaru pomysłów i potężnej chęci tworzenia butów dla wyjątkowych kobiet. Takich, które zawsze i bezkompromisowo chcą wyglądać kobieco. Wybierz buty, że HOHO!

 
hoho-sklep.jpg

Wywiad z HOHO

Skąd pomysł na stworzenie marki?
Od kiedy pamiętam drzemał we mnie tygrys kreatywności i zawzięcie szukał wyjścia z codzienności. Pewnego dnia dotarło do mnie, że przecież mogę wyrazić siebie, łącząc wszystko, co we mnie buzuje. A więc pasję do butów, umiłowanie piękna, niekończące się źródło pomysłów i najważniejsze – ogromną potrzebę zarażania uśmiechem!
Jak powstała nazwa firmy? Co było inspiracją?
Zabawa słowem. Kiedy widzimy coś nadzwyczajnego, to z reguły reagujemy, mówiąc Oh! Nazwa „Oh - Oh” mogłaby jednak mieć dyskusyjne skojarzenia (śmiech). Stąd HOHO. Poza tym „Ho!” to przecież wykrzyknik, wyrażający podziw. Chwila zabawy okraszona chęcią wymyślenia nazwy krótkiej, lekkiej – i gotowe! Poza tym ta nazwa jest zapowiedzią przekornego, ale wesołego podejścia do promocji marki. Zdjęcia naszych butów są zabawne, pełne nieposkromnionej energii. Ubieramy modelkom skarpetki do szpilek, żeby zademonstrować, że życie może być wypełnione humorem i śmiechem. Zdecydowana większość klientek pozytywnie to odbiera. 

hoho-kontakt.jpg

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda jako polskiego twórcy?
Zaczęłam od głębokiego reaserchu. Tak w Polsce, jak i za granicą. Chciałam dowiedzieć się wszystkiego o materiałach, o stylach, o minionych i sugerowanych trendach. Potem przyszedł czas nauki. Odbyłam profesjonalny kurs prof. Tadeusza Ziajki. To był niełatwy okres, bo okazało się, że przygoda zmienia się w naprawdę ciężką pracę. Pan profesor stawiał przede mną ogromne wymagania bez najmniejszej choćby taryfy ulgowej. Dzisiaj jestem za tę lekcję zawodu, ale też determinacji ogromnie wdzięczna. Teraz już wiem, że projektowanie i szycie butów jest wyzwaniem, do którego nie wystarczy pasja. Tu trzeba mieć solidne fundamenty rzemieślniczej wiedzy. 
Co sprawia największą radość w prowadzeniu marki?
Być może nie będę oryginalna, ale największą radością są zadowolone klientki. A szczytem satysfakcji są zadowolone klientki, które wracają po kolejne pary. To są momenty, dla których warto pracować. Z drugiej strony radością jest obserwowanie, jak marka pojawia się na rynku, stawia pierwsze kroki, a potem odważnie podbija serca kobiet. Jako twórczyni HOHO czuję się odpowiedzialna, ale też dumna. 
Co jest Twoim największych hitem sprzedażowym?
Produkuję buty szyte ręcznie przez polskich rzemieślników i zawsze w krótkich seriach. Często z możliwością wyboru koloru. Zapraszam panie, by odwiedziły mnie w Milanówku, gdzie dokładnie zmierzymy stopę i uszyjemy buta idealnego. I to jest hitem! My naprawdę szyjemy na wymiar. I naprawdę jesteśmy gotowi spełniać marzenia. 
Z jakich materiałów korzystasz najchętniej?
Chciałabym odpowiedzieć, że po prostu z pięknych (śmiech). Rzeczywistość wygląda tak, nawiązuję kontakty z producentami nietuzinkowych skór. Bo buty HOHO to produkt, bazujący na wysokiej jakości skórach. 
Jak wygląda proces tworzenia nowego projektu?
Zaczynam od kieliszka wina… Żartuję! Nowe projekty są pochodną obserwacji świata. Kiedy idę łąką, widzę pracujące pszczółki. Jedno spojrzenie, jedna myśl i pszczoła znajduje się na butach. Uwielbiam dobrą energię i staram się ją przelewać na projekty. Pomysły przychodzą w środku nocy, na wakacjach, kiedy obserwuję na ulicy kobiety. A potem siadam nad rysunkiem, angażuję swoich wspaniałych rzemieślników i nadajemy myśli nowe życie. 
Jakie jest przeznaczenie Twoich produktów?
Mają produkować uśmiech. Bo są wygodne, bo są unikatowe, bo są ładne, po pasują, bo nikt takich nie ma… Buty HOHO są po to, by kobiety kroczyły przez życie z uśmiechem.
Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja?
Personalizacja w HOHO ma dwa oblicza. Pierwsza opcja to częsta możliwość wybrania ulubionego koloru, a nawet skóry o innej fakturze. Staram się, by jak najwięcej modeli miało taką możliwość. Najważniejszą kwestią personalizacji jest jednak szycie na wymiar. Kobiety mają różne stopy i my o tym w HOHO pamiętamy. Każda pani może przyjechać, a my zdejmiemy miarę i uszyjemy buty, w których będzie czuła się bezpiecznie i wygodnie.  
Najbardziej nietypowe zamówienie?
Nie, nie… Dla mnie nie ma nietypowych zamówień. Każda z nas jest inna, wyjątkowa. I każde zamówienie jest wyjątkowe. Bywają zaskakujące pytania, ale każde zamówienie jest przecież sukcesem marki.
Projekt, którym najchętniej pochwalę się całemu światu... HOHO jako całość oczywiście! Szyjemy krótkie serie, jesteśmy blisko kobiet, rozpieszczamy. Nie ma jednego modelu buta, o którym mogłabym powiedzieć światu. Dla mnie powodem do dumy jest cała marka i wszyscy ludzie, którzy ją tworzą. 
Na co klienci zwracają największą uwagę w oferowanych projektach?
Pierwszą sprawą jest oczywiście wygląd buta. Jeśli się podoba, interesują się materiałem i wykończeniem. Kolejna sprawa to możliwość personalizacji. Myślę, że schemat jest podobny do każdego procesu podejmowania decyzji związanych z zakupami. W HOHO jednak momentem zwrotnym, przełomowym i decydującym jest fakt, że buty są uszyte ręcznie u polskich rzemieślników. 
Kim jest odbiorca Twoich produktów? Określ idealnego klienta
Kobiety, które szukają nietuzinkowych, nieoczywistych rozwiązań. Panie, które chcą nosić buty oryginalne, niepowtarzalne, niespotykane na ulicach czy na witrynach sieciowych. Wszystkie łączy dodatkowo chęć posiadania butów wygodnych bez względu na to, czy jest to botek czy szpilka. 
Czym zaskakują Cię klienci?
Serdecznością! Aktywnością w social mediach, chęcią dzielenia się zdjęciami, opiniami. Klientki przesyłają podziękowania, życzenia, pozdrowienia. To niesamowita energia, która daje mi niezłego kopa do działania dalej (śmiech).
Co jest Twoją codzienną inspiracją do pracy?
Jestem na ogół osobą zdeterminowaną, silną, radosną, chętną do działania i mam w sobie chyba nieskończone źródło energii (śmiech). Inspiruje mnie dzielenie się takim podejściem do życia. Wiem, że bywa różnie… Ale kobiece buty to dla mnie synonim „leku na całe zło”. 
Gdzie poszukujesz inspiracji na najbliższy sezon/nowe kolekcje?
Jeżdżę na wakacje, ale jeżdżę też rowerem po okolicy. Inspiracje na kolejny sezon znalazłam w drodze. Na plażę, po chleb, ale też po… szwendać się. To wszystko jest już we mnie i wkrótce ujrzy światło dziennie w postaci kolejnych butów, że HOHO!
Jaki jest Twój styl na co dzień? 
Jestem trochę, jak ptak. Czyli musi być swobodnie, by móc cieszyć się przestrzenią. Ale powinno być też kolorowo, bo rzeczywistość bywa szaro – bura. A ja mam ogromny apetyt przemalować go, by budził zachwyt i wywoływał dobry nastrój. 
3 rzeczy, których nie może zabraknąć w szafie... Wygodnych butów, kolorowych ubrań i mięciutkich pidżam. 
Dzień w pracy zaczynam od... Podziękowania za wszystko, co mam… 
Nie wyobrażam sobie pracy bez... zadowolenia moich klientek. Praca nad marką HOHO jest przecież dla nich.

ARCHIWUM
bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek

FacebookInstagramPinterest
Pakamera ® Copyright © 2005 - 2019
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu