Babcia w tramwaju

Kontakt z projektantem
Dodaj do ulubionych

Miałam sen… i nie, nie cytuję Martina Luthera Kinga. Naprawdę miałam sen o bardzo osobliwym mieście do złudzenia przypominającym ulice Portugalii, pełnym schodów i stromych pagórków. W tym dziwacznym mieście jak szalona szukałam miejsca, w którym mogłabym wydrukować coś bardzo (Bardzo przez duże B) ważnego. Biegałam w te i we w te z pendrivem w ręce. Wreszcie, kiedy straciłam nadzieję i starałam się złapać oddech, w nagłej smudze żółtego światła tramwaj przemknął przede mną ze świstem prawie ucinając mi koniuszek nosa! Wszystko w środku było żółte, za wyjątkiem staruszki siedzącej koło bardzo, bardzo starej katarynki. Często tak bywa, że nie możemy wytłumaczyć wytworów naszych snów i tak było również w tym przypadku. Staruszka podłączyła mojego pendrive’a do katarynki i wydrukowała to, co tak rozpaczliwie chciałam zobaczyć na papierze. Katarynka to instrument aktywowany przez osobę operującą korbką, a muzyczne utwory są zakodowane na drewnianych cylindrach . W moim śnie, katarynka wyglądała dokładnie tak, jak opisałam lecz zamiast muzyki, z pod jej drewnianego cylindra wytaczały się zwoje papieru. Oto właśnie historia jak wpadłam na pomysł żeby nazwać moją pracownię… Babcia w tramwaju!

 

OPINIE Babcia w tramwaju

d***m
★★★★★
automatyczna opinia

Wszystko ok!
ARCHIWUM
bądź na bieżąco z promocjami, rabatami i nowymi kolekcjami naszych marek

FacebookInstagramPinterest
Pakamera ® Copyright © 2005 - 2020
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu