AQUABLOOM

AQUABLOOM

Kontakt z projektantem
Dodaj do ulubionych

O MARCE

AQUABLOOM – zanurz się w naturze ? Zanurz się w wyjątkowym rytuale z naszymi herbatami do kąpieli, tworzonymi z naturalnych kwiatów i ziół. Starannie wyselekcjonowane, w 100% naturalne składniki oraz subtelne kompozycje zapachowe zamieniają zwykłą kąpiel w niezwykłe doświadczenie i w moment czystej przyjemności. ✨?. Soak. Breathe. Rebalance. Otwórz saszetkę, wsyp do wody i pozwól, by Twoja łazienka zamieniła się w domowe SPA. To idealny prezent – dla siebie, by celebrować codzienne chwile, oraz dla bliskich, którym chcesz podarować odrobinę relaksu i natury. ?✨

Wywiad z AQUABLOOM

Co było impulsem do stworzenia własnej marki?

Zioła są mi bliskie od lat. Jako mała dziewczynka lubiłam pić rumianek, dzielnie zbierałam mlecze na sok czy jadłam kanapki z pokrzywą (to nie żart!). Uwielbiam herbaty ziołowe! Któregoś dnia zamarzyła mi się kąpiel w ziołach, niestety było z tego więcej sprzątania niż relaksu, i tak wpadł mi pomysł, aby stworzyć saszetki z herbatą do kąpieli. Już dawno chciałam „mieć coś swojego", cieszę się, że to właśnie zioła – to tak jakbym wróciła do korzeni i czuję się z tym dobrze.

Jak długo trwały poszukiwania idealnej nazwy i dlaczego właśnie ta została wybrana?

Idealna nazwa nie ist… no właśnie, bo to są po prostu kwiaty i zioła w wodzie - dosłownie. To tak jakby się położyć na łące, tylko jest o niebo przyjemniej (szczególnie w zimniejsze dni, no i nie ma robactwa), a dodatkowo każdy z 3 rodzajów saszetek ma inny skład! Jeszcze rozmyślałam nad AQUALEAF - też pięknie, ale jednak bloom, czyli kwiaty, lepiej opisują to, jak człowiek wprost rozkwita po kąpieli w moich herbatkach.
aquabloom-sklep.jpg

Co wyróżnia produkty AQUABLOOM na tle innych dostępnych na rynku?

To nie są przypadkowe zioła wrzucone do torebki. Każda mieszanka jest specjalnie dobrana i przemyślana, bo każdy rodzaj ziół ma swoje właściwości. Saszetki są ręcznie zszywane po to, by mieć pewność, że po kąpieli wystarczy je tylko wyciągnąć z wody i można się rozkoszować efektami kąpieli. Piękny, minimalistyczny design cieszy oko i idealnie wpasowuje się w koncepcję less is more. Wierzę w siłę natury, więc logo i grafika nie muszą krzyczeć. Dodatkowo wszystkie materiały są eko a wypełnienie to wióry z tartaku z mojej rodzinnej miejscowości.

Czy łatwo było odnaleźć się na rodzimym rynku z autorską marką?

Na rodzimym rynku? To się okaże! Na razie sprawdziła się na rodzinnym. Cała rodzina, cała dzielnica i wszyscy znajomi zostali obdarowani i wrócili po kolejne saszetki. Wierzę, że amatorów moich produktów jest więcej i stąd moja oferta tutaj.

Czy pamiętasz pierwszego klienta lub pierwsze zamówienie? Jakie to było uczucie?

Chyba zorientowałam się dopiero, jak oddałam 40 saszetek w ręce jednej osoby. Klientka zakochała się w mojej ofercie i postanowiła zrobić prezent świąteczny dla swoich bliskich i pracowników.

Co daje Ci największą satysfakcję w codziennym prowadzeniu marki?

To, że działam w zgodzie ze sobą, że nie muszę, tylko chcę, i to, jak klienci wracają po kolejne herbatki.

Czy zdarzyło Ci się stworzyć coś zupełnie „przypadkiem", a okazało się hitem?

Mam nadzieję, że te saszetki to hit! To był przypadek, moją pierwotną kąpielą zapchałam odpływ wanny i miałam godzinę sprzątania. Saszetki AQUABLOOM to rozwiązanie na co dzień, na święta i na specjalne okazje. Są zapakowane tak, że można je spakować do walizki i zrobić sobie kąpiel gdzieś na wyjeździe (romantycznym na przykład) w hotelu czy w apartamencie. Stąd, jeśli ktoś się martwi, że nie ma wanny, to jest właśnie moment na zakup i dobry pretekst na wyjazd.

Co najbardziej inspiruje Cię do działania?

Chwile z samą sobą - w kąpieli na przykład. Kiedy myśli płyną swobodnie i napełniam się pozytywną energią. Kiedy klienci wracają z opiniami i po kolejne herbatki.

Po jakie tworzywa, surowce lub narzędzia sięgasz najczęściej w swojej pracy?

Zioła oczywiście i kwiaty! I… liofilizowane owoce.

Jak wygląda Twój proces twórczy - bardziej improwizacja czy plan?

Na początku była to czysta improwizacja, testy, zmiany, próby. Teraz już mam plan. Nadal to proces twórczy, ale trzymam się standardów, aby dać klientom jak najlepszą jakość i wartość.

Z jakiego projektu jesteś najbardziej dumna i dlaczego?

To mój pierwszy projekt i jestem z niego bardzo dumna.

Gdybyś miała wskazać flagowy produkt marki AQUABLOOM – który by to był?

Mój faworyt to Hydrate Bloom Tea! Ale wszystkie trzy są super i każdy ma inne zioła w składzie.

Dla kogo tworzysz swoje produkty?

Dla kobiet, dla mężczyzn, dla mam, babć, przyjaciółek, dla chłopaków. Dla każdego, kto ceni sobie naturalne składniki i lubi głęboki relaks.

Czy tworzysz spersonalizowane projekty? Jakie? Na czym polega personalizacja?

Tak, jak najbardziej. Tworzę spersonalizowane projekty np. na prezenty na wieczory panieńskie, na święta, z okazji jakiejś specjalnej uroczystości. Jestem otwarta na wszelkie zapytania i potrzeby.

Czy masz twórcze dziwactwa, z których się śmiejesz?

Jedynie to, że mam ochotę wykapać się we wszystkich herbatkach, które tworzę w danym momencie (śmiech).

Jaką emocję najczęściej próbujesz „przemycić" do swoich projektów?

Spokój i optymizm. Może to zabrzmi infantylnie, ale taką nawet dziecięcą radość - człowiek był młody, skóra była miękka i niczym nie trzeba było się martwić. Liczyła się chwila.

Jak reagujesz na ciszę - inspiruje Cię czy męczy?

Inspiruje! Zdecydowanie.

Czy masz rytuał na „gorszy dzień w pracowni"?

Sprzątam. Jestem człowiekiem czynu i pracy, a porządek w mojej pracowni to must! Lubię wiedzieć, gdzie co jest.

Co zmieniło się w Tobie od czasu, gdy zaczynałaś swoją przygodę z marką?

Stawiam na rozwój, bo jestem świadoma wartości mojego produktu.

Jakie masz plany lub marzenia związane z rozwojem marki AQUABLOOM?

Oczywiście rozwój! Kolejne produkty ziołowe i nie tylko. Mam masę pomysłów!

Jaką myśl, radę lub słowo otuchy przekazałabyś sobie z czasów, gdy wszystko dopiero się zaczynało?

Będzie jeszcze gorzej, ale się nie poddawaj, jeśli wierzysz w to, co robisz.